circle

Raport „Upadłości i restrukturyzacje w budownictwie 2024” jest już dostępny. Pobierz »

Michał Miernik
27 czerwca 2023
Ukryte_upadlosci__blog.width-940

Liczba upadłości firm w naszym kraju od lat systematycznie się zmniejsza. W 2022 r. polskie sądy zdecydowały o upadłościach 357 przedsiębiorstw.

Sprawy mają się inaczej w przypadku upadłości konsumenckich. Począwszy od 2018 r. obserwowaliśmy stały wzrost zainteresowania „osobistymi bankructwami”, jak często się je określa.

Wyjątkiem był tu 2022 r, gdy. sądy ogłosiły 14 901 upadłości konsumenckich, co oznacza spadek względem 2021 r. o ok. 18%.

Wiele wskazuje jednak na to, że w 2023 r. upadłości zarówno firm, jak i konsumenckich może być więcej. W I kwartale br. sądy zdecydowały o 106 upadłościach przedsiębiorstw i 5 352 bankructwach osobistych.

Okazuje się jednak, że oba rodzaje upadłości mogą mieć ze sobą więcej wspólnego, niż tylko samą nazwę.

Najpierw zamknięcie działalności, potem upadłość konsumencka

Analizując dane dotyczące upadłości firm i konsumenckich udało nam się zauważyć ciekawą zależność.

W naszej analizie wzięliśmy pod uwagę upadłości konsumenckie ogłoszone przez byłych przedsiębiorców maksymalnie 6 miesięcy po zakończeniu przez nich działalności.

Okazało się, że wśród przedsiębiorców taki wzorzec postępowania, czyli ogłoszenie upadłości konsumenckiej niedługo po zamknięciu firmy, bynajmniej nie jest rzadkim przypadkiem.

Oznacza to, że w wielu przypadkach mamy do czynienia ze zjawiskiem, które można określić jako „ukryta upadłość firmy”. Dlaczego? Ponieważ gdyby dani przedsiębiorcy zdecydowali się na ogłoszenie upadłości swoich firm, to takich postępowań byłoby sporo więcej.

Na powyższym wykresie można dostrzec korelację pomiędzy ogłoszonymi upadłościami firm, a upadłościami konsumenckimi przeprowadzonymi nie później niż 6 miesięcy po zakończeniu działalności.

Oczywiście nie sposób jednoznacznie uznać, że każdy z byłych przedsiębiorców, który zdecydował się na upadłość konsumencką mógł (i powinien) wcześniej ogłosić upadłość firmy, ale skala tego zjawiska jest na tyle duża, że warto mu się przyjrzeć.

W całym 2022 r. ogłoszono 575 upadłości konsumenckich przedsiębiorców, którzy zakończyli swoje działalności 6 miesięcy wcześniej (lub krócej).

Co ciekawe (jak widać na powyższym wykresie) ich kwartalna liczba zawsze była analogiczna do liczby ogłaszanych upadłości firm.

Sytuacja powtórzyła się w I kwartale 2023 r. W ciągu tych trzech miesięcy ogłoszono 194 upadłości niedawnych przedsiębiorców oraz 106 upadłości firm.

Jeśli przyjmiemy założenie, że każdy z byłych przedsiębiorców zamiast kończyć działalność i niedługo później ogłaszać upadłość konsumencką zdecydowałby się na ogłoszenie upadłości swojej firmy, to dostrzeżemy kilka zmian wśród branż przodujących w upadłościach.

Jeśli przyjrzymy się upadłościom firm, do których doszło w 2022 r., to na pierwszym miejscu znajdą się przedsiębiorstwa zajmujące się przetwórstwem przemysłowym. W omawianym okresie upadły 82 firmy z tej sekcji PKD.

Na drugim miejscu znalazły się firmy zajmujące się handlem i naprawą samochodów (72 upadłości), a na trzecim – firmy budowlane (65 upadłości).

Sytuacja ulega zmianie, jeśli do upadłości firm doliczymy upadłości konsumenckie byłych przedsiębiorców.

Na pierwszych trzech miejscach doszło do roszady przodujących w upadłościach branżach.

Na czele znalazły się firmy zajmujące się handlem i naprawą samochodów z wynikiem aż 217 upadłości w ciągu całego 2022 r. Na drugie miejsce wskoczyły przedsiębiorstwa budowlane (147 upadłości), a na trzecie spadły te zajmujące się przetwórstwem przemysłowym (133 upadłości).

Zmiany zauważymy także wówczas, gdy przyjrzymy się rankingom najliczniej upadających firm w poszczególnych podklasach PKD.

Pierwsze trzy miejsca zajęły w ub.r. branże związane z rynkiem nieruchomości. Niechlubnymi liderami tego zestawienia okazali się deweloperzy. W 2022 r. upadłość ogłosiło 21 podmiotów z dedykowanej takim podmiotom podklasy 41.10.Z.

Drugie miejsce przypadło firmom zajmującym się robotami budowlanymi przy nowo powstających budynkach. Tutaj upadłości w minionym roku było 17. Trzecie miejsce należy natomiast do firm z podklasy 68.20.Z, a więc skupiającej firmy wynajmujące i zarządzające nieruchomościami (15 upadłości).

Po uwzględnieniu upadłości konsumenckich byłych przedsiębiorców sytuacja wygląda zgoła inaczej.

Na pierwszym miejscu z 61 upadłościami znalazła się podklasa 49.41.Z, czyli skupiająca firmy zajmujące się transportem drogowym towarów. To aż o 53 upadłości więcej, niż w zestawieniu z poprzedniego wykresu, kiedy to 8 upadłości dawało przedsiębiorcom transportowym ex aequo 4. miejsce!

Drugie miejsce się nie zmienia i również należy do firm zajmujących się wznoszeniem budynków. Liczba upadłości znacznie się jednak zwiększyła – z 19 do 36. Na trzecim miejscu znalazły się natomiast restauracje, wśród których zanotowano wzrost z 6 do 30.

Tak na temat całej sytuacji wypowiedziała się Agata Duda-Bieniek – radca prawny, doradca restrukturyzacyjny w RESIST Rezanko Sitek.

Agata Duda-Bieniek
Radca prawny, doradca restrukturyzacyjny
RESIST Rezanko Sitek Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Zmniejszanie się liczby upadłości firm i postrzeganie tego spadku jako poprawy sytuacji przedsiębiorców było tylko pozorne.

Po pierwsze, do tego spadku przyczyniła się rosnąca popularność postępowań restrukturyzacyjnych. Po drugie – co nie ulega wątpliwości - na spadek ogólnej liczby postępowań upadłościowych wśród firm wpływ miał (i nadal ma) wybór upadłości konsumenckiej przez osoby prowadzące wcześniej działalność gospodarczą (zamiast zwykłego postępowania upadłościowego prowadzonego na ogólnych zasadach). Dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim obecne przepisy prawa upadłościowego (znowelizowane w 2020 roku) nie zawierają już obwarowań dotyczących okresu jaki musi upłynąć od dnia zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej przez zadłużonego konsumenta do dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Przedsiębiorca, który przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej prowadził działalność gospodarczą będzie mógł skorzystać z oddłużenia w toku tego postępowania, jeśli formalnie zamknął działalność w CEIDG. Zatem już na drugi dzień po wykreśleniu z rejestru, może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. I o ile np. z postępowania o zatwierdzenie układu, osoby prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze korzystają bardzo często, o tyle wniosek o ogłoszenie upadłości firmy, składają już zdecydowanie rzadziej.

Upadłość konsumencka jest z punktu widzenia zadłużonego przedsiębiorcy rozwiązaniem tańszym – wnioskodawca musi jedynie uiścić 30 zł opłaty od wniosku (nie zaś 1000 zł opłaty od wniosku oraz zaliczkę na wydatki w toku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości – obecnie w wysokości 6736,60 zł).

Po znowelizowaniu przepisów regulujących upadłość konsumencką, praktycznie nie istnieje możliwość oddalenia wniosku o jej ogłoszenie. W toku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości były przedsiębiorca nie będzie musiał udowadniać, że nie zachodzą tzw. negatywne przesłanki do ogłoszenia upadłości firmy, zaś sam przedsiębiorca posiada majątek umożliwiający zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego (które to przesłanki należy wykazać składając wniosek o ogłoszenie upadłości firmy).

Ponadto, sama upadłość konsumencka z założenia nie powinna trwać dłużej niż 6 miesięcy, z uwagi na uproszczoną procedurą (związaną chociażby z brakiem listy wierzytelności czy też planu podziału). Mało prawdopodobne jest, że upadłość prowadzona na zasadach ogólnych będzie procedurą szybszą i sprawniejszą.

Oczywiście powyższe zalety, którymi kierują się byli przedsiębiorcy wybierając upadłość konsumencką są przedstawione w dużym uproszczeniu. Przykładowo upadłość konsumencka nie rzadko trwa dłużej niż 6 miesięcy, a może być także prowadzona na zasadach ogólnych, czyli z uwzględnieniem przepisów dotyczących upadłości prowadzonej wobec przedsiębiorców.

Nie zmienia to jednak faktu, że i tak upadłość konsumencka jawi się dla zadłużonych osób prowadzących działalność gospodarczą jako lepsze, a przede wszystkim tańsze i szybsze rozwiązanie.

Wiele czynników wskazuje na to, że w 2023 roku liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć, a wielu przedsiębiorców po wykreśleniu z CEIDG, spróbuje uzyskać oddłużenie w toku upadłości konsumenckiej. Co ważne, tak naprawdę już po jej ogłoszeniu konsument może na nowo otworzyć działalność gospodarczą i uzyskiwać dochody. Tym bardziej jest to możliwe po ustaleniu planu spłaty czy też jego wykonaniu, co jeszcze w większym stopniu skłania do wyboru tej procedury.