circle

Banki – który króluje w sektorze biznesowym? Dowiedz się tego z naszego najnowszego raportu: Pobierz »

Postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne w przemyśle. Raport 2026

Poniższy raport jest opracowaniem, w którym omawiane są najważniejsze kwestie dotyczące upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw z branży przemysłowej w 2025 r.

O MGBI

Jesteśmy firmą technologiczną zajmującą się przetwarzaniem i analizą danych. Dostarczamy naszym klientom informacje ułatwiające podejmowanie decyzji biznesowych oraz usprawniające procesy marketingowe, sprzedażowe i windykacyjne.

Oferujemy wygodny dostęp do uporządkowanych danych między innymi z takich źródeł jak: KRZ, MSiG, KRS, CEIDG, REGON czy sprawozdania finansowe spółek.

Główne wnioski

1
W 2025 r. upadłość ogłosiło 115 przedsiębiorstw z branży przemysłowej. To wzrost o 20 przypadków w stosunku do 2023 roku i o 9 w stosunku do 2024 roku.
2
Najwięcej upadłości ogłoszono wobec firm zajmujących się produkcją konstrukcji metalowych i ich części (podklasa 25.11.Z) – 8 przedsiębiorstw. W poprzednim roku również w tej podkategorii ogłoszono najwięcej upadłości.
3
W 2025 r. wśród firm przemysłowych ogłaszających upadłość dominowały podmioty działające powyżej 20 lat – stanowiły 44% upadłych. Rok wcześniej było to 37%, a w 2023 roku 38%.
4
Średni czas istnienia przedsiębiorstwa z branży przemysłowej ogłaszającego upadłość wyniósł w 2025 r. 18,5 roku. To więcej niż w poprzednich latach, gdy wynosił 17 lat (2024) i 16,6 roku (2023).
5
W 2025 r. otwarto 762 postępowania restrukturyzacyjne wobec przedsiębiorstw z branży przemysłowej. To wzrost o 32% w stosunku do 2023 roku, gdy takich postępowań było 577.

Upadłości firm

Od kilku lat rośnie liczba przedsiębiorstw z branży przemysłowej, które ogłaszają upadłość. Rok 2025 zakończył się 115 postanowieniami w tym zakresie. To wzrost o 20 przypadków w stosunku do stanu z 2023 roku i 9 w stosunku do 2024 roku.

Jacek Pietrzela
Radca prawny, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny
PF Restrukturyzacje

Przedsiębiorstwa produkcyjne od 2023 roku funkcjonują w wymagającym otoczeniu gospodarczym. Rok 2025 nie przyniósł jednego dominującego czynnika kryzysowego, który wpłynąłby na szeroko pojętą branżę przemysłową, lecz był okresem kumulacji wielu niekorzystnych zjawisk wpływających na rentowność i płynność przedsiębiorstw.

Szczególnie odczuwalne pozostawały wysokie koszty energii, wzrost kosztów pracy oraz utrzymująca się presja na marże wynikająca z ograniczonej możliwości przenoszenia rosnących kosztów na odbiorców.

Dodatkowym obciążeniem dla wielu firm był słabszy popyt na rynkach eksportowych, zwłaszcza w państwach Europy Zachodniej. Nie sposób pominąć również postępującej transformacji technologicznej oraz automatyzacji procesów produkcyjnych.

Nowoczesne przedsiębiorstwa przemysłowe są obecnie w stanie wytwarzać większe ilości produktów w krótszym czasie, przy jednoczesnym ograniczeniu zapotrzebowania na kosztowną siłę roboczą. Przekłada się to na obniżenie kosztów działalności oraz wzrost konkurencyjności podmiotów dysponujących odpowiednim zapleczem inwestycyjnym.

Jednocześnie zjawisko to wywiera istotną presję na przedsiębiorstwa, które ze względu na ograniczone zasoby finansowe nie są w stanie wdrażać innowacyjnych rozwiązań technologicznych i automatyzować procesów produkcyjnych.

W konsekwencji podmioty te mogą stopniowo tracić przewagę konkurencyjną oraz rentowność prowadzonej działalności. Wydaje się, że zjawisko to w największym stopniu dotyka branże szczególnie podatne na automatyzację, w szczególności przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją konstrukcji metalowych i ich części, a także obróbką metali.

Do najważniejszych czynników ryzyka należy zaliczyć niepewność dotyczącą kosztów energii, utrzymującą się słabość części europejskiego przemysłu oraz ograniczoną dostępność finansowania dla podmiotów o podwyższonym ryzyku.

Nie bez znaczenia pozostają również zatory płatnicze, które w sektorze przemysłowym często prowadzą do efektu domina i pogorszają sytuację kolejnych uczestników łańcucha dostaw.

W najbliższych kwartałach liczba restrukturyzacji w przemyśle pozostanie na podwyższonym poziomie. W przypadku upadłości spodziewam się ich wzrostu, w szczególności w zakresie mikro i małych przedsiębiorstw, których procesy produkcyjne charakteryzują się wysokim stopniem powtarzalności i podatnością na automatyzację.

Ubiegły rok był szczególnie trudny dla przedsiębiorstw zajmujących się produkcją konstrukcji metalowych i ich części (podklasa 25.11.Z). Upadłość ogłosiło 8 przedsiębiorców działających w tym sektorze. To spadek w porównaniu do 2024 roku, gdy upadłość ogłosiło 10 przedsiębiorców działających w obszarze konstrukcji metalowych. W obu omawianych latach to właśnie ten rodzaj działalności był dominującą podklasą PKD w zakresie ogłaszanych upadłości.

Upadłość ogłosiło także 6 przedsiębiorców działających w obszarze produkcji pozostałych maszyn ogólnego przeznaczenia (podklasa 28.29.Z ). To istotny wzrost w porównaniu do lat wcześniejszych: w 2024 roku upadłość ogłosił tylko 1 przedsiębiorca, a w 2023 roku taka sytuacja w ogóle nie miała miejsca.

Wart odnotowania spadek liczby ogłaszanych upadłości dotyczy przedsiębiorstw działających w obszarze instalacji maszyn przemysłowych, sprzętu i wyposażenia (podklasa 33.20.Z ). W 2023 roku upadłość ogłosiło 6 przedsiębiorców, a w 2025 roku było ich o połowę mniej.

30 wniosków o ogłoszenie upadłości złożyli przedsiębiorcy działający w obszarze Produkcja konstrukcji metalowych i ich części (podklasa 25.11.Z). Również w poprzednich dwóch latach była to dominująca podklasa.

Na drugim miejscu w zestawieniu znaleźli się przedsiębiorcy zajmujący się obróbką mechaniczną elementów metalowych (podklasa 25.62.Z), którzy w 2025 roku złożyli 11 wniosków o ogłoszenie upadłości. Przedsiębiorcy zajmujący się naprawą i konserwacją maszyn (podklasa 33.12.Z) oraz produkcją pozostałej odzieży wierzchniej (podklasa 14.13.Z) złożyli po 10 wniosków o ogłoszenie upadłości.

Marcin Ostaszewski
Adwokat, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny
Mikulewicz Ostaszewski Kancelaria Adwokacka

Wzrost liczby upadłości i restrukturyzacji w przemyśle w 2025 r. należy odczytywać jako element szerszego zjawiska, a nie jedynie jako statystyczne pogorszenie koniunktury w jednej sekcji PKD. Przemysł w Polsce znalazł się pod bardzo silną presją kosztową, popytową i konkurencyjną, która narastała przez ostatnie lata.

Dane o 115 upadłościach i 762 postępowaniach restrukturyzacyjnych wśród firm przemysłowych pokazują, że coraz więcej przedsiębiorstw nie jest w stanie funkcjonować w dotychczasowym modelu. Szczególnie istotne jest to, że równolegle rośnie skala zaległego zadłużenia sektora.

Według danych BIG InfoMonitor i BIK zadłużenie przedsiębiorstw z sektora przetwórstwa przemysłowego przekroczyło na koniec marca 2026 r. 8,6 mld zł. W ciągu roku wzrosło o blisko 1,6 mld zł, czyli o 22,7%. To bardzo ważny sygnał, bo pokazuje, że problemy firm nie ograniczają się do chwilowej utraty płynności.

W wielu przypadkach mamy do czynienia z narastaniem zobowiązań, których przedsiębiorcy nie są już w stanie obsługiwać w normalnym trybie.

Przyczyn należy szukać w kilku obszarach. Po pierwsze, przemysł jest szczególnie wrażliwy na wzrost kosztów energii, pracy, surowców, transportu i finansowania.

Przedsiębiorstwa produkcyjne muszą utrzymywać zapasy, park maszynowy, zatrudnienie i ciągłość procesów technologicznych. Nie mogą z dnia na dzień ograniczyć kosztów tak łatwo jak część firm usługowych. Jednocześnie nie zawsze są w stanie przenieść wzrost kosztów na odbiorców, bo działają w silnej konkurencji cenowej.

Po drugie, polski przemysł funkcjonuje w coraz trudniejszym otoczeniu europejskim. Problemy nie dotyczą wyłącznie Polski. Cały przemysł w Europie mierzy się z wysokimi kosztami energii, presją dekarbonizacyjną, rosnącymi kosztami regulacyjnymi oraz konkurencją ze strony producentów spoza Unii Europejskiej.

Dobrym przykładem jest sektor stalowy, który od lat znajduje się pod presją globalnej nadprodukcji i napływu tańszego importu.

Niedawno Unia Europejska zdecydowała się na zaostrzenie ochrony rynku stali, między innymi poprzez ograniczenie kwot importowych i wyższe cła na stal sprowadzaną ponad limity. Tego typu działania pokazują, że problem konkurencyjności europejskiego przemysłu ma charakter systemowy.

Po trzecie, polskie firmy przemysłowe często są częścią dłuższych łańcuchów dostaw i zależą od kondycji większych odbiorców. Jeżeli spada liczba zamówień w budownictwie, motoryzacji, meblarstwie, metalach czy przetwórstwie spożywczym, efekt bardzo szybko przenosi się na poddostawców.

Szczególnie narażone są małe i średnie przedsiębiorstwa, które często pracują dla kilku dużych kontrahentów, mają ograniczoną siłę negocjacyjną i niewielkie rezerwy finansowe.

Warto jednak podkreślić, że wzrost liczby restrukturyzacji nie powinien być interpretowany wyłącznie jako negatywna informacja. Oczywiście jest to niezaprzeczalny dowód pogarszającej się kondycji przemysłu, ale jednocześnie pokazuje, że przedsiębiorcy częściej sięgają po narzędzia naprawcze, zanim dojdzie do całkowitej niewypłacalności.

Restrukturyzacja może pozwolić zachować miejsca pracy, rozłożyć zobowiązania w czasie i dać firmie przestrzeń do dostosowania się do nowych warunków rynkowych.

Nie zmienia to jednak podstawowego wniosku – przemysł w Polsce znajduje się w trudnym momencie. Rekordowe zadłużenie, rosnąca liczba postępowań restrukturyzacyjnych, wzrost upadłości, presja kosztowa i konkurencja międzynarodowa tworzą mieszankę, która dla wielu firm może okazać się zbyt ciężka do udźwignięcia.

W najbliższych latach kluczowe będzie nie tylko to, czy poprawi się koniunktura, ale także to, czy polskie przedsiębiorstwa przemysłowe będą w stanie zwiększyć marżowość, uniezależnić się od najprostszej konkurencji kosztowej i zbudować większą odporność finansową.

Dlatego dane za 2025 r. należy traktować jako ostrzeżenie. Nie jest to jeszcze obraz całkowitego załamania sektora, ale wyraźny sygnał, że dotychczasowy model działania wielu firm przemysłowych przestaje wystarczać.

Wśród przedsiębiorstw z branży przemysłowej ogłaszających upadłość w 2025 roku dominowały podmioty działające powyżej 20 lat. Stanowiły 44% upadłych. To więcej niż w latach 2024 i 2023 (odpowiadały odpowiednio za 37 i 38% przedsiębiorstw ogłaszających upadłość). W trzech analizowanych latach podmioty o najdłuższym stażu rynkowym odpowiadały za największy udział firm ogłaszających upadłość.

Przedsiębiorstwa z branży przemysłowej o stażu nieprzekraczającym 5 lat stanowiły w 2025 roku 6% upadających, identycznie było rok wcześniej. To ponad dwukrotnie mniej niż w 2023 roku, gdy firmy o najkrótszym stażu stanowiły 15% ogłaszających upadłość.

W 2025 roku średni czas istnienia przedsiębiorstwa z branży przemysłowej ogłaszającego upadłość wyniósł 18,5 roku. To więcej niż w poprzednich latach, gdy było to 17 lat (2024) i 16,6 (2023).

Magdalena Jabłońska
Doradca restrukturyzacyjny, adwokat
Partner w Jabłoński i Wspólnicy Kancelaria Restrukturyzacyjna

Dane MGBI dotyczące upadłości i restrukturyzacji w przemyśle pokazują coś więcej niż tylko statystyczny wzrost liczby postępowań. Trend w sektorze nie powinien być określany wyłącznie w oparciu o perspektywę insolwencyjną.

Problemy dotykają branż produkcyjnych, w których przez lata przewagą konkurencyjną była relatywnie tania praca, elastyczność i zdolność szybkiego dostosowania się do zamówień. Ten model się wyczerpuje.

Rynek produkcyjny nie wybacza dziś braku inwestycji w automatyzację, robotyzację, cyfryzację i sztuczną inteligencję. Firmy, które nie mierzą rentowności procesów, nie automatyzują powtarzalnych czynności i konkurują głównie ceną, w warunkach presji płacowej, wysokich kosztów energii i słabego popytu zagranicznego bardzo często kończą utratą płynności.

Tło makroekonomiczne nie jest jednoznacznie pesymistyczne. Dane PMI pokazują, że sektor porusza się poniżej granicy ekspansji – w grudniu 2025 r. PMI wyniósł 48,5 pkt, ósmy miesiąc z rzędu poniżej poziomu 50 pkt – ale badanie wskazywało jednocześnie na wzrost optymizmu co do przyszłej produkcji.

Nie mamy więc do czynienia z prostą historią o schyłku przemysłu, ale z selekcją: część firm wykorzysta poprawę koniunktury do modernizacji, a część będzie jedynie próbowała przeczekać kolejną falę zmian.

Nowym elementem tej układanki jest przemysł obronny. Program SAFE i rosnące wydatki na bezpieczeństwo tworzą dla Polski realne okno możliwości – ogłoszono zakupy w polskiej zbrojeniówce na kwotę przekraczającą 120 mld złotych.

Wejście do łańcuchów dostaw sektora obronnego wymaga jednak jakości, powtarzalności, certyfikacji, bezpieczeństwa dostaw i zdolności skalowania produkcji.

Szansę wykorzystają nie firmy z wolnymi mocami produkcyjnymi, ale te, które potrafią udowodnić sprawność operacyjną, technologiczną i organizacyjną.

Wzrost liczby restrukturyzacji należy czytać jako ostrzeżenie, ale nie jako wyrok. Restrukturyzacja może być skutecznym narzędziem ochrony przedsiębiorstwa, zatrzymania egzekucji i zawarcia układu z wierzycielami.

Nie powinna być jednak pierwszym momentem, w którym zarząd zaczyna myśleć o zmianie modelu działania. Najlepsza restrukturyzacja to często ta, której udało się uniknąć dzięki wcześniejszej adaptacji: inwestycjom w technologię, zmianie struktury kosztów, poprawie produktywności i świadomemu wyborowi rynków.

Dla polskiego przemysłu nadchodzi czas dużych szans, ale jeszcze większej selekcji. Inwestycje w bezpieczeństwo i rozwój przemysłu obronnego mogą stworzyć popyt, jakiego wiele firm produkcyjnych dawno nie widziało.

O tym, po której stronie znajdzie się konkretna firma, zdecyduje zdolność zarządu do szybkiej adaptacji. Firmy, które potraktują automatyzację, robotyzację i AI jako realne narzędzia obniżania kosztów oraz zwiększania produktywności, mogą wyjść z obecnego okresu silniejsze.

Te, które będą liczyły na powrót warunków sprzed kilku lat, mogą coraz częściej trafiać nie do programów inwestycyjnych, lecz do sądów upadłościowych.



Restrukturyzacje firm

W 2025 roku otwarte zostały 762 postępowania restrukturyzacyjne wobec przedsiębiorstw z branży przemysłowej. To znaczący wzrost w stosunku do sytuacji w 2024 roku, gdy otwarto 638 postępowań. W 2023 roku było ich 577.

W ciągu dwóch lat liczba otwieranych postępowań restrukturyzacyjnych wzrosła o 32%.

Izabela Rajczyk
Radca Prawny, Kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny
Restrukta sp. z o.o.

Sektor przemysłowy, w szczególności przetwórstwo, pozostaje jednym z kluczowych obszarów rynku restrukturyzacyjnego, przy czym jego specyfika powoduje, że restrukturyzacja w dalszym ciągu może pełnić funkcję rzeczywistego narzędzia naprawczego.
Skuteczność tych procesów jest jednak silnie zróżnicowana i w coraz większym stopniu zależy od jakości przygotowania oraz momentu ich wszczęcia.

Główne wyzwania sektora mają charakter strukturalny. Wysokie koszty energii i surowców, przy osłabieniu popytu – w szczególności na rynkach eksportowych – prowadzą do trwałego spadku marż operacyjnych.

Dodatkowym obciążeniem są presja płacowa i ograniczona dostępność finansowania zewnętrznego, które utrudniają refinansowanie działalności i realizację działań naprawczych.

Problemy z zarządzaniem zapasami i kapitałem obrotowym pogłębiają trudności płynnościowe, nawet w przedsiębiorstwach utrzymujących zdolność produkcyjną. Utrzymujący się PMI poniżej granicy ekspansji potwierdza, że presja operacyjna ma charakter trwały.

W praktyce przedsiębiorcy z sektora przemysłowego korzystają przede wszystkim z postępowań sanacyjnych oraz układowych – ze względu na skalę działalności, rozbudowaną strukturę zadłużenia i dużą liczbę wierzycieli.

Postępowania te są bardziej złożone i kosztowniejsze niż postępowanie o zatwierdzenie układu, jednak w wielu przypadkach pozostają jedynym instrumentem pozwalającym na realną ingerencję w strukturę zadłużenia i funkcjonowanie przedsiębiorstwa – umożliwiają restrukturyzację operacyjną lub przygotowanie firmy do sprzedaży.

Kluczowe znaczenie ma zdolność do równoległej restrukturyzacji operacyjnej i finansowej. Sama modyfikacja struktury zadłużenia jest niewystarczająca, gdy działalność generuje ujemną lub graniczną marżę. Wymaga to optymalizacji kosztów produkcji, reorganizacji portfela zamówień i poprawy efektywności zarządzania kapitałem obrotowym.

Istotnym elementem pozostaje komponent inwestorski. Powodzenie postępowania często uzależnione jest od pozyskania inwestora zdolnego do dokapitalizowania lub przejęcia działalności z zachowaniem jej ciągłości. Scenariusze takie są realne, lecz wymagają odpowiedniego przygotowania i utrzymania wartości przedsiębiorstwa przed wszczęciem postępowania.

Zasadniczym problemem pozostaje moment wszczęcia postępowania. Opóźnienie prowadzi do utraty wartości przedsiębiorstwa, pogorszenia pozycji negocjacyjnej i ograniczenia dostępnych scenariuszy. W skrajnych przypadkach potencjał kontynuacyjny istnieje, lecz nie może zostać wykorzystany z uwagi na skalę zadłużenia i utratę płynności.

W konsekwencji sektor przemysłowy pozostaje obszarem o relatywnie najwyższym potencjale dla skutecznych działań restrukturyzacyjnych, jednak wyłącznie przy spełnieniu rygorystycznych warunków: wczesnej identyfikacji problemów, dostępu do finansowania i zdolności do przeprowadzenia rzeczywistych zmian operacyjnych. W przeciwnym razie postępowanie restrukturyzacyjne staje się procesem prowadzącym do sprzedaży aktywów, a nie odbudowy przedsiębiorstwa.

Najwięcej postępowań restrukturyzacyjnych rozpoczęło się w firmach, które zajmują się produkcją konstrukcji metalowych i ich części (podklasa 25.11.Z). Takich postępowań było w 2025 roku 70. Dla porównania: w 2024 roku zainicjowano w tej kategorii 43 postępowania, a w 2023 - 53.

Na drugim miejscu zestawienia rodzajów działalności przedsiębiorstw z branży przemysłowej, wobec których rozpoczęto postępowanie restrukturyzacyjne, znalazły się podmioty zajmujące się obróbką mechaniczną elementów metalowych (podklasa 25.62.Z).

W 2025 roku zainicjowano 57 postępowań. W 2024 roku było ich 38, a rok wcześniej 45.

Najwięcej wniosków restrukturyzacyjnych złożyli w 2025 roku producenci konstrukcji metalowych i ich części (podklasa 25.11.Z) - 53. Również w dwóch poprzednich latach przedsiębiorcy działający w tym sektorze przodowali pod względem liczby składanych wniosków restrukturyzacyjnych (36 wniosków w 2024 i 43 w 2023 roku).

41 wniosków złożyli przedsiębiorcy zajmujący się obróbką mechaniczną elementów metalowych (podklasa 25.62.Z), a 26 - naprawą i konserwacją maszyn (podklasa 33.12.Z).

Sylwia Szerenos-Rutkowska
Członek Zarządu, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny
Continuum Restrukturyzacje

Dane za 2025 r. pokazują, że poprawa wybranych wskaźników przemysłowych nie zatrzymała wzrostu liczby restrukturyzacji i upadłości w sektorze.

Z jednej strony, według GUS, produkcja sprzedana przemysłu w 2025 r. była o 3,0% wyższa niż rok wcześniej, podczas gdy w 2024 r. wzrost wynosił zaledwie 0,3%. Poprawiły się też wyniki finansowe przedsiębiorstw niefinansowych: wynik finansowy brutto był wyższy o 12,4%, a wskaźnik rentowności obrotu netto wzrósł z 3,4% do 3,7%.

Z drugiej strony dane MGBI pokazują, że w tym samym czasie nadal rosła liczba upadłości i restrukturyzacji: upadłość ogłosiło 115 firm przemysłowych – o 8,5% więcej niż rok wcześniej i o 21% więcej niż w 2023 r., a postępowania restrukturyzacyjne rozpoczęły się w 762 firmach (wzrost o 19,4% rok do roku i o 32% względem 2023 r.).

Te dane nie są ze sobą sprzeczne. Pokazują, że przemysł w Polsce działa dziś w modelu dwóch prędkości: część firm korzysta z odbicia zamówień, inwestycji i modernizacji, równolegle jednak rośnie grupa przedsiębiorstw, które nie są w stanie obsługiwać zobowiązań w dotychczasowym modelu działania.

Właśnie dlatego oceniając kondycję firm przemysłowych, nie można patrzeć wyłącznie na produkcję – równie ważna, a często ważniejsza, jest płynność.

Problemy finansowe firm przemysłowych bardzo często nie zaczynają się od nagłego załamania sprzedaży, lecz znacznie wcześniej: od spadku marży na kontraktach, wzrostu kosztów energii, surowców, pracy i finansowania, wydłużających się terminów płatności, rosnących zapasów i zaległości wobec dostawców, leasingodawców, banków, ZUS albo urzędu skarbowego.

Firma nadal produkuje, ma zamówienia i relacje z odbiorcami, ale coraz większa część jej działalności zaczyna być finansowana opóźnieniami w płatnościach. Z zewnątrz przedsiębiorstwo może wyglądać na aktywne i sprawne – w praktyce problem marżowy przekształca się w problem płynnościowy, a następnie prawny, co oznacza dla zarządów konieczność nie tylko biznesowej, ale też prawnej oceny sytuacji spółki, w tym obowiązków związanych z zagrożeniem niewypłacalnością albo samą niewypłacalnością.

762 restrukturyzacje wobec 115 upadłości oznaczają, że coraz więcej przedsiębiorców sięga po narzędzia naprawcze, zanim dojdzie do całkowitej utraty zdolności do prowadzenia działalności.

To pozytywny sygnał, bo restrukturyzacja przeprowadzona wcześnie może chronić przedsiębiorstwo, miejsca pracy, majątek produkcyjny i relacje z kluczowymi kontrahentami.

Nie można jednak pomijać drugiej strony: tak duży wzrost liczby restrukturyzacji oznacza, że coraz więcej firm nie radzi sobie z bieżącą obsługą zobowiązań – w wielu przypadkach jako konsekwencja długiego procesu narastania problemów: zbyt niskich marż, nadmiernego zadłużenia, zależności od kilku dużych odbiorców, presji kosztowej i zatorów płatniczych.

Na dane MGBI warto spojrzeć też przez pryzmat branż z największą liczbą postępowań. Wysoka liczba spraw wśród producentów konstrukcji metalowych i ich części, firm zajmujących się obróbką mechaniczną elementów metalowych czy producentów mebli nie jest przypadkowa.

To segmenty szczególnie wrażliwe na koszty surowców, energii, pracy i finansowania oraz na zmiany popytu inwestycyjnego i eksportowego, gdzie marża jest pod presją z dwóch stron: rosną koszty działalności, a więksi odbiorcy oczekują utrzymania konkurencyjnych cen.

Rok 2026 będzie rokiem selekcji. Lepszą pozycję zajmą firmy, które wcześnie uporządkują rentowność kontraktów, zadłużenie, strukturę finansowania i relacje z kluczowymi dostawcami.

Restrukturyzacja rozpoczęta odpowiednio wcześnie może być realnym narzędziem zarządzania ryzykiem – rozpoczęta zbyt późno staje się już tylko próbą ograniczenia strat. W 2026 r. przewagę będą miały nie te firmy, które najdłużej ukrywają problemy, lecz te, które najwcześniej je diagnozują i podejmują działania naprawcze.

Wśród przedsiębiorstw z branży przemysłowej, wobec których rozpoczęto postępowanie restrukturyzacyjne w 2025 roku, największy udział miały podmioty istniejące powyżej 20 lat. Odpowiadały za 28% firm objętych restrukturyzacją. Identycznie wyglądało to rok wcześniej.

Przedsiębiorstwa o najkrótszym stażu na rynku - istniejące krócej niż 5 lat - stanowiły 14% podmiotów, wobec których rozpoczęto postępowanie restrukturyzacyjne. Firmy istniejące od 5 do 10 lat odpowiadały za 26% nowo restrukturyzowanych podmiotów, a ze stażem 10 do 15 lat - za 19%. Najmniejszy udział w zestawieniu odgrywają firmy istniejące między 15 a 20 lat.

Przedsiębiorstwa z branży przemysłowej, wobec których rozpoczęto postępowanie restrukturyzacyjne w 2025 roku, istniały średnio 14,5 roku.

W latach 2024 i 2023 średni czas istnienia takich przedsiębiorstw wynosił niewiele mniej - 14 lat.

Rankingi

Najbardziej zadłużonym przedsiębiorstwem z branży przemysłowej, które ogłosiło upadłość w 2025 r., był Albatros Aluminium sp. z o.o. z Wielkopolski. Istniejąca przez 17 lat firma z siedzibą w Poznaniu zakończyła działalność z zadłużeniem w wysokości 289,4 mln zł.

Na drugim miejscu zestawienia znalazła się firma Martyna z Wągrowca w województwie wielkopolskim. Ten producent wyrobów tartacznych na koniec działalności wygenerował blisko 174 mln zł zadłużenia.

Najbardziej rozpoznawaną marką w zestawieniu za 2025 rok jest Bartek SA z Mińska Mazowieckiego, który przez 34 lata dostarczał wysokiej jakości obuwie dziecięce do sklepów w całej Polsce.

W kwietniu 2024 r. zarząd spółki złożył wniosek o ogłoszenie upadłości, a sąd wyznaczył tymczasowego nadzorcę. W kolejnych miesiącach podejmowano próby restrukturyzacji i negocjowano układy z wierzycielami, ale żadne działania nie przyniosły spodziewanej poprawy i ostatecznie sąd odmówił zatwierdzenia układu z wierzycielami.

Postępowanie upadłościowe spółki Bartek oficjalnie zakończyło się 19 grudnia 2025 roku. Firma zakończyłą działalność z zadłużeniem na poziomie 30 mln zł.



W 2025 roku dwa najbardziej zadłużone przedsiębiorstwa z branży przemysłowej, które złożyły wniosek o ogłoszenie upadłości, mają siedzibę w województwie wielkopolskim. Ich zsumowane zadłużenie wyniosło ponad pół miliarda złotych.

Okechamp SA (361 mln zł zadłużenia) to jeden z liderów w europejskiej produkcji pieczarek. 5 listopada 2025 r. nastąpiło otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego Okechamp SA.

“Podkreślamy, że nie jest to postępowanie upadłościowe, lecz proces mający na celu uporządkowanie struktury finansowania Spółki oraz wzmocnienie jej stabilności rynkowej. Zadaniem restrukturyzacji jest utrzymanie i rozwój działalności Okechamp SA, a nie jej likwidacja. Decyzją sądu powołany został zarządca sądowy, a dotychczasowy Zarząd Spółki prowadzi swoje zadania w formule „zwykłego zarządu” i ponosi pełną odpowiedzialność za sprawy Spółki. Rolę zarządcy restrukturyzacyjnego sąd powierzył Patrycji Grenda (numer licencji 817)”

- czytamy w oświadczeniu spółki.

Spółka zapewniła, że otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego to sposób na kontynuowanie działalności operacyjnej i handlowej.

“Naszym niezmiennym priorytetem pozostaje zapewnienie ciągłości dostaw do Klientów, utrzymanie wysokiej jakości produktów oraz stabilnej współpracy z Kontrahentami”

- napisano dalej.

Drugą najbardziej zadłużoną spółką, która złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości, to Albatros Aluminium (289 mln zł zadłużenia).

Najbardziej znaną firmą, która w 2025 roku złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości, jest Eskimos SA. To producent mrożonek. Jej problemy zaczęły się w 2018 roku w konsekwencji udziału w Programie Stabilizacji Cen na rynku jabłek. Program miał pomóc sadownikom w okresie nadpodaży i niskich cen. Eskimos stał się operatorem programu, skupując jabłka na masową skalę.

Zarząd firmy w 2020 r. wyjaśnił, że brak rozliczenia tego programu w latach 2018-2019 był bezpośrednią przyczyną trudnej sytuacji finansowej spółki. W marcu 2020 r. zarząd złożył do sądu dwa wnioski: o otwarcie postępowania sanacyjnego oraz o ogłoszenie upadłości.

Najbardziej zadłużonym przedsiębiorstwem z branży przemysłowej, wobec której otwarto w 2025 roku postępowanie restrukturyzacyjne, była spółka MA Polska (dawne Delfo). Obszarami dominującej działalności są produkcja pozostałych części i akcesoriów do pojazdów silnikowych, z wyłączeniem motocykli (PKD 29.32.Z) oraz kucie, prasowanie, wytłaczanie i walcowanie metali; metalurgia proszków (PKD 25.50.Z). Na koniec 2025 roku spółka miała 1012 mln zł zadłużenia.

Pod koniec 2024 roku firma rozpoczęła zwolnienia grupowe w zakładach w Tychach i Kielcach. Dyrektor generalny włoskiego przedsiębiorstwa Sergio Costamagna przekazał w piśmie do urzędów pracy, że powodem zwolnień grupowych jest "mocne obniżenie programów produkcyjnych".

To z kolei jest spowodowane drastycznym spadkiem produkcji aut u głównego klienta firmy, czyli FCA Sp. z o.o. / Stellantis. To skutek zakończenia produkcji małych aut miejskich. Dyrektor generalny MA Polska przekazał, że w konsekwencji restrukturyzacja w firmie jest konieczna.

Medialnym przykładem firmy przechodzącej aktualnie restrukturyzację jest producent mebli dla dzieci, spółka Meblik z Topoli pod Chojnicami. Firma intensywnie reklamowała się w mediach społecznościowych i zainteresowała swoją ofertą klientów z całej Polski. W pewnym momencie przedsiębiorstwo przestało realizować zamówienia na czas, spadła jakość mebli, klienci otrzymywali zamówienia o niewłaściwej zawartości.

Prezes Stanisław Gierszewski w swoim wpisie na LinkedIn wyjaśnił, że Meblik rozwijał działalność w Polsce i za granicą – miał 11 salonów w Ukrainie i był liderem w Rosji, posiadał spółki córki przed pandemią COVID-19. W 2024 roku fabryka w Chojnicach miała 8 tys. m² powierzchni, ale liczba pracowników spadła z 450 do około 230. Groziły jej dalsze cięcia zatrudnienia w przypadku braku dokapitalizowana.

Gierszewski podkreślił, że proces restrukturyzacji jest konieczny po redukcji kredytu przez instytucję finansową w sierpniu 2025 roku, co skomplikowało sytuację Meblika.

Zadłużenie firmy na koniec 2025 roku wyniosło 34,5 mln zł.

Do najbardziej zadłużonych przedsiębiorstw z branży przemysłowej, które złożyły wniosek restrukturyzacyjny w 2025 r., należą: opisane już wcześniej MA Polska i Okechamp.

Z mniejszym zadłużeniem mierzy się Spółdzielnia Mleczarska w Łapach (33,5 mln zł na koniec 2025 roku), ale od kondycji spółdzielni uzależniona jest sytuacja finansowa współpracujących z nią rolników – co jest ważne o tyle, że w Łapach upadły w ostatnich 20 latach dwaj najwięksi pracodawcy.

“Mamy zadyszkę finansową. Robimy wszystko, by sprawę uporządkować” – przyznał w lutym 2025 roku w rozmowie z “Kurierem Porannym” Antoni Żdanuk, prezes SM Łapy.

Agata Duda-Bieniek
Radca prawny, doradca restrukturyzacyjny
Kancelaria Prawna ADB

Rok 2025 przyniósł wyraźne pogorszenie kondycji polskiego przemysłu, co odzwierciedla dynamiczny wzrost liczby upadłości (do 115) oraz postępowań restrukturyzacyjnych (aż 762).

Największy wpływ na trudną sytuację przedsiębiorców miały wysokie koszty operacyjne, presja inflacyjna oraz osłabiony popyt, dotykający zwłaszcza sektor konstrukcji metalowych i meblarski.

W 2026 roku kluczowymi czynnikami ryzyka dla branży pozostaną wysokie koszty energii i konieczność kosztownej transformacji energetycznej, braki kadrowe i presja płacowa niepowiązana z poprawą wydajności pracy, niepewność regulacyjna oraz zmiany geopolityczne i zawirowania w handlu międzynarodowym.

Nie bez znaczenia dla polskich firm pozostanie też presja ze strony zagranicznej konkurencji. W efekcie tych wyzwań należy założyć dalszy wzrost liczby przedsiębiorców, którzy będą zmuszeni do skorzystania z postępowania restrukturyzacyjnego.

Wiele firm już dawno wyczerpało swoje rezerwy finansowe i na wszczęcie procesów naprawczych może być za późno.

Syndycy i doradcy restrukturyzacyjni

Syndykami, którzy w 2025 r. zajmowali się największą liczbą upadłości firm z branży przemysłowej, byli Dominika Bączek, Aneta Brachaczek, Jacek Pietrzela i Leszek Binkowski.

Każdy z nich poprowadził po 3 tego rodzaju postępowania.

Kancelarią restrukturyzacyjną, która w 2025 r. zajmowała się największą liczbą firm z branży przemysłowej, jest Vindico Doradztwo Gospodarcze sp. z o.o. Nadzorowała 28 przedsiębiorstw z tego segmentu rynku. Dla porównania: w 2024 roku prowadziła sprawy tylko jednego przedsiębiorstwa z tej branży.

Na drugim miejscu znalazła się – z liczbą 27 spraw – spółka Lex Capital Doradcy Restrukturyzacyjni.

26 postępowań nadzorowała kancelaria Aleksandry Strynkiewicz-Kondrackiej.



Powyższe zestawienia opracowaliśmy na podstawie danych pochodzących z ogłoszeń opublikowanych w Krajowym Rejestrze Zadłużonych oraz wartości zobowiązań i rezerw na zobowiązania poszczególnych przedsiębiorstw ujawnionych w najnowszych dostępnych sprawozdaniach finansowych dostępnych w Repozytorium Dokumentów Finansowych Krajowego Rejestru Sądowego. Aktualna wartość zobowiązań podmiotów uwzględnionych w zestawieniach może się różnić od podanych kwot.