O MGBI
Jesteśmy firmą technologiczną zajmującą się przetwarzaniem i analizą danych. Dostarczamy naszym klientom informacje ułatwiające podejmowanie decyzji biznesowych oraz usprawniające procesy marketingowe, sprzedażowe i windykacyjne.
Oferujemy wygodny dostęp do uporządkowanych danych między innymi z takich źródeł jak: KRZ, MSiG, KRS, CEIDG, REGON czy sprawozdania finansowe spółek.
Najważniejsze wnioski
Uwagi metodologiczne
Wszystkie dane wykorzystane w raporcie pochodzą z Listy upadłości udostępnianej przez MGBI.
Oferowana w ramach tej usługi baza danych zawiera ustrukturyzowaną treść ogłoszeń publikowanych w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (KRZ) oraz Monitorze Sądowym i Gospodarczym (MSiG) wzbogaconą o informacje pochodzące z publicznych rejestrów działalności gospodarczej (KRS, CEIDG, REGON).
Statystyki dotyczące liczby postanowień o otwarciu postępowania upadłościowego lub restrukturyzacyjnego w poszczególnych latach i miesiącach zostały opracowane na podstawie dat wydania tych postanowień podanych w treści ogłoszeń opublikowanych w KRZ lub MSiG.
Ponieważ od dnia wydania postanowienia przez sąd do dnia jego publikacji mija zwykle co najmniej kilka dni, dane liczbowe zawarte w niniejszej publikacji mogą się nieznacznie różnić od danych dostępnych w opracowaniach, w których za datę ogłoszenia upadłości lub rozpoczęcia postępowania restrukturyzacyjnego przyjęto datę opublikowania postanowienia w KRZ lub MSiG.
Upadłości przedsiębiorstw
Ogólny trend
W 2025 r. upadłość ogłosiło 416 firm w Polsce.
Oznacza to zatrzymanie wzrostowego trendu, który obserwowaliśmy w latach 2022-2024.
I chociaż można to uznać za powód do optymizmu, to jednocześnie należy zwrócić uwagę na fakt, że jest to drugi najwyższy wynik roczny na przestrzeni ostatnich 5 lat.
Wynik 416 upadłości firm w 2025 r. względem 438 upadłości rok wcześniej oznacza, że mamy do czynienia ze spadkiem r/r o 5%.
Liczba wniosków o ogłoszenie upadłości składanych w Krajowym Rejestrze Zadłużonych przez pierwszą połowę roku utrzymywała się na stosunkowo stałym poziomie, wyłączając mniej obfite pod tym względem styczeń i luty.
W połowie roku sytuacja uległa jednak zmianie i wniosków zaczęło przybywać. W czerwcu złożono ich 145, a z każdym miesiącem liczba ta rosła (z pominięciem listopada), by w grudniu osiągnąć 200.
Wynik ten okazał się najwyższym w skali miesiąca w całym 2025 r. Gdy pod uwagę weźmiemy jeszcze poprzedni rok, to więcej wniosków w miesiącu złożono jedynie w sierpniu 2024 r. (232).
20% wszystkich wniosków o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstw w 2025 r. skutkowało rozpoczęciem postępowania upadłościowego. Pozostałe wnioski zostały odrzucone albo nadal oczekują na rozpatrzenie. Dla porównania – rok wcześniej pozytywnie rozpatrzono również 20% wniosków.
Co ciekawe, średni czas oczekiwania na ogłoszenie upadłości od dnia złożenia wniosku wyniósł 129,1 dni. To więcej niż w 2024 r. – wówczas średni czas wyniósł 117,6 dni.
Sezonowość
W ubiegłym roku miesiącem o największej liczbie orzeczonych bankructw w biznesie okazał się luty (46). Najmniej nowych postępowań rozpoczęto natomiast w maju (24).
Jeśli chodzi o trendy, to najpierw dało się zauważyć spadkowy w okresie luty-czerwiec. Od lipca do października obserwowaliśmy natomiast stały wzrost, a wynik z października (45) niemal dorównał rekordowi w lutym.
W ostatnich latach liczba umorzeń postępowań upadłościowych sukcesywnie spadała.
Pomiędzy 2021 a 2025 r. skala zjawiska zmniejszyła się o 24 przypadki, czyli o ok. 29%. Jedynym odchyleniem od tendencji spadkowej jest niewielkie odbicie w 2024 r. (wzrost z 70 do 73), po którym w 2025 r. nastąpił silny spadek (z 73 do 59, czyli o ok. 19% r/r).
Spadek liczby umorzeń może oznaczać, że rzadziej dochodzi do sytuacji, w których postępowania upadłościowe są kończone bez merytorycznego finału (umorzenie bywa konsekwencją m.in. przeszkód formalnych, braku warunków do prowadzenia postępowania czy braku majątku pozwalającego na jego dalsze prowadzenie).
W ciągu ostatnich czterech lat obserwowaliśmy stały spadek liczby postanowień o zakończeniu postępowania upadłościowego.
2022 r. był punktem kulminacyjnym (532), po czym nastąpił trend spadkowy utrzymujący się przez kolejne trzy lata, by w 2025 r. osiągnąć 418. Oznacza to spadek o 21%.
Malejąca liczba postanowień o zakończeniu postępowań może wskazywać na zmniejszenie napływu spraw w poprzednich latach (co przekłada się na mniejszą liczbę postępowań domykanych z opóźnieniem), ale równie dobrze może wynikać ze zmiany tempa pracy sądów/syndyków lub wydłużenia postępowań (mniej spraw osiąga finał w danym roku).
Czas istnienia
Miniony rok okazał się trudny dla przedsiębiorstw o najdłuższym stażu rynkowym. W tym okresie firmy funkcjonujące powyżej 20 lat stanowiły 27% wszystkich, które ogłosiły upadłość.
Oznacza to wzrost względem poprzedniego roku o 3 punkty procentowe.
Lepiej natomiast radzą sobie firmy o stażu od 5 do 10 lat. Ich udział w upadłościach w 2025 r. zmniejszył się do 25% (rok wcześniej było to 28%).
W pozostałych przedziałach stażowych sytuacja nie uległa większym zmianom.
Zmiany w udziale poszczególnych grup „wiekowych” przełożyły się na średni staż rynkowy upadających firm. Wydłużył się on z 13,5 roku w 2024 r. do 14,6 lat w 2025 r.
Dane zaprezentowane w raporcie MGBI za 2025 r. potwierdzają, że spadek liczby upadłości firm nie oznacza poprawy sytuacji gospodarczej. Choć w minionym roku upadłość ogłosiło 416 przedsiębiorstw, co oznacza zatrzymanie trendu wzrostowego z lat 2022–2024, skala zjawiska wciąż pozostaje wysoka i jest drugim najwyższym wynikiem w ostatnich pięciu latach.
Jednocześnie wyraźny wzrost liczby postępowań restrukturyzacyjnych pokazuje, że problemy płynnościowe wielu firm nie zniknęły, lecz zmieniła się forma reakcji na narastające trudności.
Dostrzegamy to również w codziennej pracy kancelarii.
Wzrost liczby postępowań restrukturyzacyjnych pokazuje z pewnością także rosnącą świadomość przedsiębiorców i efekt oddolnej zmiany podejścia do problemów finansowych.
Choć skala działań informacyjnych i edukacyjnych w tym zakresie wciąż pozostaje niewystarczająca wobec potrzeb rynku, z roku na rok restrukturyzacja coraz częściej postrzegana jest jako narzędzie wczesnej reakcji, a nie wyłącznie ostateczność stosowana w sytuacji skrajnej.
Najbardziej dotknięte niewypłacalnością pozostają handel, budownictwo oraz przetwórstwo przemysłowe, co potwierdza, że problemy te mają charakter systemowy, a nie incydentalny.
Przedsiębiorstwa funkcjonują w warunkach wysokich kosztów stałych, niestabilnego popytu oraz rosnącej niepewności regulacyjnej, co znacząco utrudnia planowanie działalności i podejmowanie długoterminowych decyzji inwestycyjnych.
W przypadku budownictwa szczególnie widoczny jest problem spadku wykorzystania mocy produkcyjnych, zwłaszcza w segmencie dużych wykonawców. Ograniczenie liczby nowych zleceń przekłada się bezpośrednio na sytuację tysięcy małych i średnich podwykonawców, prowadząc do zaburzeń w całym łańcuchu realizacji inwestycji.
Zarówno stagnacja w segmencie prywatnym, jak i przedłużające się spowolnienie w inwestycjach infrastrukturalnych powodują, że branża pozostaje w stanie podwyższonej niepewności, mimo jej kluczowego znaczenia dla gospodarki.
Szczególnie trudna sytuacja widoczna jest także w branży transportowej. Funkcjonuje ona dziś pod silną presją kosztową, wynikającą nie tylko z cen paliw, lecz także z regulacji unijnych, kosztów pracy i finansowania, a także bardzo wysokiej konkurencji.
Przy niskich marżach nawet niewielkie zaburzenia po stronie przychodów lub kosztów szybko przekładają się na utratę płynności finansowej i eskalację problemów zadłużeniowych.
Na sytuację przedsiębiorstw nakłada się również utrzymująca się wysoka liczba upadłości konsumenckich, która trzeci rok z rzędu przekroczyła poziom 20 tys. postępowań. Jest to istotny sygnał pogarszającej się kondycji gospodarstw domowych, który pośrednio wpływa na ograniczenie popytu oraz zwiększa presję na firmy działające w sektorach wrażliwych na zmiany konsumpcji.
Rok 2025 nie był rokiem trwałej poprawy, lecz raczej okresem zarządzania kryzysem w warunkach podwyższonej niepewności. Dane MGBI jak również moje własne odczucia sugerują, że w nadchodzących latach znaczenie będzie miała szybka identyfikacja zagrożeń płynnościowych, właściwe wykorzystanie dostępnych narzędzi restrukturyzacyjnych oraz realistyczna ocena możliwości dalszego funkcjonowania przedsiębiorstw w zmiennym otoczeniu gospodarczym, które na ten moment, w żaden sposób nie dryfuje ku stabilizacji.
Geografia
W zestawieniu województw o największej liczbie ogłaszanych upadłości przoduje województwo mazowieckie, w którym w 2025 r. zbankrutowało 71 podmiotów gospodarczych. Stanowiło to 17% wszystkich ogłoszonych upadłości biznesowych w tym okresie. Rok wcześniej w tym samym regionie rozpoczęto ich aż 109, a w 2023 r. było ich w sumie 87.
Drugi największy udział w liczbie ogłoszonych upadłości miało województwo śląskie. Liczba biznesowych bankrutów w tym regionie spadła w 2025 r. do 50 z 51 w roku wcześniejszym. W 2023 r. śląskie sądy zaś wydały 50 postanowień o upadłości firm.
Na trzecim miejscu znalazło się województwo wielkopolskie (rok wcześniej było to dolnośląskie) z 49 nowymi postępowaniami. W tym przypadku liczba biznesowych bankrutów okazała się wyższa o 7 podmiotów w stosunku do wyniku z poprzedniego roku.
Na ostatnich miejscach uplasowały się województwa warmińsko-mazurskie, opolskie i podlaskie, w których sądy zdecydowały o upadłości odpowiednio 7, 6 i 5 firm.
W 8 spośród 16 województw nastąpił procentowy wzrost liczby upadłości względem poprzedniego roku. Największy (bo wynoszący aż 71,4%) miał miejsce w świętokrzyskim, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z 12 nowymi postępowaniami względem 7, a więc liczby bezwzględne nie robią już tak dużego wrażenia w kontekście wszystkich upadłości.
Pozostałymi województwami z największymi procentowymi wzrostami nowych upadłości okazały się:
- opolskie (z 4 do 6, wzrost: +50%),
- kujawsko-pomorskie (z 23 do 30, wzrost: +30,4%),
- zachodniopomorskie (z 19 do 23, wzrost: +21,1%).
Jeśli zaś chodzi o te województwa, w których doszło do spadku liczby upadłości firm w porównaniu do 2024 r., to na pierwszym miejscu znalazło się mazowieckie. Sądy zdecydowały tu o 71 upadłościach w omawianym okresie, co oznacza spadek względem 2024 r. o 34,9%.
Kolejne miejsca zajęły województwa warmińsko-mazurskie (spadek o 30% z 10 do 7) oraz pomorskie (spadek o 8,3% z 24 do 22).
W województwach podlaskim i lubelskim liczba upadłości utrzymała się na tym samym poziomie, co rok wcześniej.
Jaką część wszystkich aktywnych przedsiębiorstw działających w Polsce stanowili biznesowi bankruci? W 2025 r. firmy z ogłoszoną upadłością stanowiły 0,07‰ pełnej puli polskich firm.
Nie we wszystkich województwach ten wskaźnik osiągnął taką samą wartość. Był on wyższy w województwie kujawsko-pomorskim (0,11‰), a gorzej niż przeciętnie wypadły też zachodniopomorskie, wielkopolskie i śląskie.
Na mapie znajdziemy też odchylenia w drugą stronę. Widać to szczególnie na przykładzie województw: podlaskiego, lubelskiego i warmińsko-mazurskiego.
Branże
Branżą, w której w 2025 r. doszło do największej liczby upadłości (116 firm), okazało się przetwórstwo przemysłowe. Liczba upadłości w tym sektorze gospodarki wzrosła w porównaniu do poprzedniego roku – w 2024 r. było ich 106, czyli o 9,4% mniej.
Na drugim miejscu tego zestawienia znalazł się handel. W 2025 r. upadłość ogłosiło 91 firm z tej grupy branżowej, co oznacza spadek względem 2024 r. o 3 przypadki (-3,2%).
Podobnie wygląda sytuacja w trzeciej branży, czyli budownictwie. Tu również liczba upadłości spadła względem poprzedniego roku – w 2024 r. wyniosła 61, a w 2025 r. 53 (-13,1%).
W których sekcjach PKD ryzyko ogłoszenia upadłości jest statystycznie wyższe niż w pozostałych?
Stosunek liczby nowych bankructw do liczby wszystkich aktywnych firm w branży w 2025 r. okazał się najwyższy w górnictwie. Na drugim i trzecim miejscu znalazły się odpowiednio przedsiębiorstwa zajmujące się przetwórstwem przemysłowym oraz transportem i gospodarką magazynową.
Jak wynika z tego zestawienia, bardziej na ryzyko niewypłacalności narażone są też przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją energii elektrycznej oraz administrowaniem.
Nieco inaczej wygląda natomiast zestawienie, w którym prezentujemy liczbę wniosków o ogłoszenie upadłości w poszczególnych grupach branżowych.
Najliczniej na taki krok zdecydowały się przedsiębiorstwa z branży handlowej – sądy przyjęły od nich w 2025 r. w sumie 354 wnioski.
Na drugim miejscu uplasowały się przedsiębiorstwa zajmujące się przetwórstwem przemysłowym (329 wniosków), a na trzecim firmy budowlane (272 wnioski).
W pierwszej z wymienionych branż liczba wniosków była niższa niż w 2024 r. (o 7,3%). W przypadku drugiej i trzeciej zaobserwowaliśmy wzrosty o odpowiednio 16,3% i 42,4%.
Szczegółowych informacji o rodzaju działalności bankrutujących firm dostarcza nam zestawienie 20 podklas PKD określających branże podmiotów, które najczęściej ogłaszały upadłość w 2025 r. W tym zestawieniu, tak samo jak przed rokiem, zaszło sporo zmian.
Pierwsze miejsce zajęły firmy transportowe – w omawianym okresie upadłość ogłosiło 30 przedsiębiorstw z tej branży, co oznacza wzrost w porównaniu do 2024 r. o 50%.
Drugie miejsce przypadło firmom budowlanym. Tutaj upadłości w minionym roku było 13, a więc o jedną mniej niż rok wcześniej.
Na trzecim miejscu znaleźli się ujęci w podklasie PKD 41.10.Z deweloperzy budowlani z 13 upadłościami.
Sprawdziliśmy też – podobnie jak wcześniej dla sekcji PKD – jaki jest stosunek liczby biznesowych bankrutów do liczby wszystkich aktywnych firm z poszczególnych podklas PKD.
W tym zestawieniu zdecydowanie najgorzej wypadły firmy zajmujące się produkcją pozostałych narzędzi mechanicznych. Druga pozycja przypadła przedsiębiorstwom zajmującym się produkcją wyrobów z aluminium i stopów aluminium, trzecia zaś producentom pozostałych podstawowych chemikaliów organicznych.
Co ciekawe, rok wcześniej czołowa trójka wyglądała zupełnie inaczej. W 2024 r. znalazły się w niej firmy zajmujące się produkcją surówki, żelazostopów, żeliwa i stali oraz wyrobów hutniczych, producenci piwa oraz producenci napojów bezalkoholowych, wód mineralnych i pozostałych wód butelkowanych.
Jeszcze innych obserwacji dostarcza nam wykres obrazujący liczbę wniosków o ogłoszenie upadłości złożonych przez podmioty gospodarcze z poszczególnych podklas PKD.
Na pierwszym miejscu znaleźli się tutaj właściciele firm transportowych. Złożyli oni do sądów 127 wniosków upadłościowych – o 9 więcej niż w 2024 r.
Drugie miejsce przypadło firmom realizującym projekty budowlane (68 wniosków), a trzecie firmom zajmującym się robotami budowlanymi (66 wniosków).
W 2025 r. obserwujemy względną stabilizację liczby upadłości przedsiębiorstw. Dane statystyczne nie wskazują na dalszy dynamiczny wzrost, który charakteryzował poprzednie lata, ani na gwałtowne załamanie tego segmentu.
Należy jednak podkreślić, że prezentowane liczby obejmują wyłącznie postępowania zakończone formalnym ogłoszeniem upadłości. Nie uwzględniają wniosków o otwarcie postępowania upadłościowego, które zostały odrzucone lub zwrócone z przyczyn formalnych, ani podmiotów, które zakończyły działalność bez inicjowania postępowania sądowego.
Statystyki te nie obejmują również przedsiębiorców, którzy faktycznie zaprzestali działalności i zostali „wchłonięci” przez reżim upadłości konsumenckiej, co w istotny sposób zaniża realną skalę niewypłacalności w obrocie gospodarczym.
Tylko w pierwszym półroczu 2025 r. złożono do CEIDG ponad 100.000 wniosków o likwidację przedsiębiorstwa, nie sposób jednak określić jaka część tej wartości odpowiada późniejszym wzrostom liczby upadłości konsumenckich.
Równolegle zauważalne jest wyraźne wyhamowanie dynamiki wzrostu liczby postępowań restrukturyzacyjnych. Choć nadal pozostają one istotnym elementem krajobrazu insolwencyjnego, tempo ich przyrostu jest niższe niż w latach bezpośrednio poprzednich.
Analizując bowiem trend od roku 2020, kiedy to doszło do niemal wykładniczego wzrostu liczby restrukturyzacji, nie sposób nie zauważyć spowolnienia wciąż trwającego wzrostu.
Połączenie stabilnego poziomu upadłości przedsiębiorstw z rosnącą – choć wolniej – liczbą restrukturyzacji prowadzi do wniosku, że łączna liczba postępowań insolwencyjnych w Polsce systematycznie się zwiększa. Oznacza to trwałe obciążenie systemu sądowego, który nie jest w stanie dostosować się do warunków rynkowych, co powoduje zatory w rozpoznawaniu wniosków restrukturyzacyjnych.
Możliwa reforma upadłości konsumenckiej zdejmująca z sądów część obowiązków na pewno odciążyłaby ten sektor, ale bez istotnej zmiany finansowania sądów i zwiększenia etatów wydaje się to być rozwiązanie jedynie częściowe.
W praktyce postępowań upadłościowych dominują spółki kapitałowe. Ogólna liczba upadłości firm w 2025 r. wynosiła 416, z czego aż 370 to właśnie spółki. To nie powinno dziwić, bowiem właśnie te podmioty dysponują zarówno zasobami organizacyjnymi, jak i świadomością prawną niezbędną do przeprowadzenia formalnego procesu upadłości.
Jednoosobowe działalności gospodarcze znacznie częściej „znikają” z rynku bez formalnego zakończenia w trybie upadłościowym lub przechodzą bezpośrednio do reżimu konsumenckiego.
Stabilizacja rynku w 2026 r. przy jednoczesnym braku spadku liczby osób przystępujących do egzaminu zawodowego na doradcę restrukturyzacyjnego może skutkować dalszym zwiększaniem się konkurencyjności na rynku, co przy braku samorządu zawodowego doradców może pozostawać opłakane w skutkach dla wszystkich jego uczestników.
Formy prawne
W ostatnich latach systematycznie zwiększał się odsetek spółek z ograniczoną odpowiedzialnością wśród wszystkich firm ogłaszających upadłość.
W 2025 r. ten trend się zatrzymał. Spółki z o.o. stanowiły wówczas 75% wszystkich upadłych, co oznacza identyczny wynik, jak w 2024 r. i wzrost o 8 pp. względem 2023 r.
Zwiększył się natomiast udział przedsiębiorców indywidualnych ogłaszających upadłość. W 2025 r. stanowił on 9% – rok wcześniej było to 7%.
Udział spółek akcyjnych utrzymał się na mniej więcej podobnym poziomie, natomiast komandytowych spadł o 2 pp. (z 7% do 5%).
Czy stosunek liczby biznesowych bankrutów do liczby wszystkich aktywnych przedsiębiorstw jest zbliżony dla poszczególnych form prawnych? Okazuje się, że nie.
W 2025 r. był zdecydowanie wyższy w przypadku spółek akcyjnych, ale też dla trzech pozostałych rodzajów spółek prawa handlowego.
Wśród przedsiębiorców indywidualnych wartość tego parametru okazała się natomiast wyraźnie niższa niż średnia dla całej Polski.
Syndycy
Przeciętne obciążenie pracą doradców zajmujących się upadłościami przedsiębiorstw utrzymało się na tym samym poziomie. Średnio na każdego z nich przypadło w 2024 r. 1,5 nowej sprawy – o 0,1 mniej niż rok wcześniej.
Restrukturyzacje przedsiębiorstw
Ogólny trend
W 2025 r. restrukturyzację rozpoczęło 5 132 firm.
To kolejny rok wzrostu liczby postępowań restrukturyzacyjnych, który wpisuje się w utrzymujący się od kilku lat trend.
Na uwagę zasługuje fakt, że 2025 r. jest pod tym względem rekordowy – po raz pierwszy roczna suma nowych restrukturyzacji przekroczyła poziom 5 tysięcy.
W ujęciu rok do roku (względem 2024 r.) oznacza to wzrost o 14,7%.
W minionym roku w Krajowym Rejestrze Zadłużonych zarejestrowano w sumie 3 783 wnioski restrukturyzacyjne. Warto zaznaczyć, że w porównaniu do poprzedniego roku liczba ta zwiększyła się o 9,9%.
Dlaczego liczba wniosków jest mniejsza niż pokazana na poprzednim wykresie liczba otwartych postępowań?
Złożenie wniosku restrukturyzacyjnego to pierwszy krok we wszystkich rodzajach postępowań restrukturyzacyjnych – poza najprostszym wariantem, czyli postępowaniem o zatwierdzenie układu. W tym ostatnim przypadku sprawę rozpoczyna opublikowanie przez przedsiębiorcę w KRZ obwieszczenia o dniu układowym.
Zainteresowanie rozpoczęciem postępowania restrukturyzacyjnego innego rodzaju niż postępowanie o zatwierdzenie układu utrzymywało się na różnym poziomie.
Najwięcej złożono ich w lipcu oraz październiku – odpowiednio 427 i 389. Najmniej było ich natomiast w grudniu – 190.
Warto przy tym zaznaczyć, że średni czas oczekiwania na otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego (liczony od dnia złożenia wniosku) wyniósł 59 dni. W 2024 r. były to średnio 54,2 dni.
Rok 2025 przyniósł wyraźną zmianę akcentów: zamiast „gaszenia pożaru” w ostatniej chwili coraz częściej widzieliśmy decyzje podejmowane wcześniej, z myślą o uratowaniu wartości przedsiębiorstwa, a nie tylko o domknięciu tematu w upadłości.
W praktyce oznacza to dojrzalsze zarządzanie kryzysem – przedsiębiorcy częściej wybierali restrukturyzację jako narzędzie naprawcze, zanim utrata płynności stała się nieodwracalna.
Dane rynkowe potwierdzają ten zwrot. W 2025 r. liczba nowych restrukturyzacji przekroczyła poziom 5 tys., a jednocześnie liczba upadłości firm spadła rok do roku.
W mojej ocenie nie jest to „nagłe ozdrowienie” gospodarki, tylko efekt dwóch procesów: rosnącej świadomości, że restrukturyzacja działa najlepiej, gdy wdraża się ją wcześnie, oraz większej gotowości wierzycieli do rozmów o układach, bo alternatywa (likwidacja i wieloletnie postępowania) bywa dla nich po prostu mniej opłacalna.
Jednocześnie 2025 r. nie był rokiem łatwym. Najbardziej widoczne napięcia finansowe dotyczyły branż wrażliwych na koszty i wahania popytu – zwłaszcza handlu, budownictwa, przetwórstwa przemysłowego oraz transportu.
To właśnie tam częściej kumulowały się problemy z marżami, terminowością płatności i finansowaniem bieżącej działalności. W takich warunkach restrukturyzacja coraz częściej pełni rolę „bezpiecznika” – pozwala ustabilizować przepływy pieniężne, uporządkować zadłużenie, a równolegle przeprowadzić realne działania naprawcze (redukcja kosztów, zmiana modelu sprzedaży, renegocjacja umów, racjonalizacja majątku).
Z perspektywy doradcy restrukturyzacyjnego najważniejszy wniosek z 2025 r. jest praktyczny: im wcześniej przedsiębiorca uzna, że problemem nie jest „chwilowa zadyszka”, tylko strukturalny brak rentowności lub płynności, tym większa jest szansa na uratowanie firmy.
Spadek liczby upadłości przy jednoczesnym wzroście restrukturyzacji odczytuję jako sygnał, że rynek – przedsiębiorcy i wierzyciele – uczy się działać szybciej i bardziej pragmatycznie.
Na 2026 r. patrzę z ostrożnym realizmem: restrukturyzacja pozostanie ważnym narzędziem, ale sama procedura nie rozwiąże problemów, jeżeli nie będzie jej towarzyszył twardy plan operacyjny i konsekwencja w wykonaniu.
Każde przedsiębiorstwo wymaga indywidualnej diagnozy – to ona powinna przesądzać, czy właściwą drogą jest restrukturyzacja, czy uporządkowana upadłość.
Rodzaje postępowań
Od kilku lat największą popularnością wśród przedsiębiorców korzystających z procedur restrukturyzacyjnych cieszy się jej najprostszy wariant. Chodzi oczywiście o postępowanie o zatwierdzenie układu.
Nie inaczej było w 2025 r. Na tę metodę restrukturyzacji zdecydowało się 89% wszystkich firm, podczas gdy rok wcześniej było ich 90%.
Udział pozostałych typów postępowań restrukturyzacyjnych (przyspieszonego układowego, układowego i sanacyjnego) utrzymał się na podobnym poziomie.
Sezonowość
Z samej struktury wykresu wynika, że 2025 r. wypada mocniej niż 2024 i 2023 nie tylko w miesiącach szczytowych (marzec, lipiec), ale też w końcówce roku (październik–grudzień). Oznacza to, że wzrost nie ma charakteru jednorazowego wyskoku, lecz jest relatywnie szeroko rozpięty w skali roku.
Szczyt aktywności w otwieraniu postępowań przypada na marzec (518) – to najwyższa wartość w całym 2025 r.
Po sezonowym osłabieniu w końcówce lata (wrzesień 356 – najniższy punkt roku) następuje wyraźne odbicie w IV kwartale, szczególnie w październiku (455) i grudniu (451).
Liczba umorzeń postępowań restrukturyzacyjnych stale rosła w ostatnich czterech latach, osiągając najwyższy pułap w 2025 r. Wynik 316 umorzeń w ub.r. oznacza wzrost o 53,4% w porównaniu do 2024 r. i aż o 80,6% względem 2022 r.
Tak silny wzrost umorzeń w 2025 r. może wskazywać, że częściej dochodzi do przerywania restrukturyzacji przed jej skutecznym domknięciem (np. z powodu niespełnienia warunków formalnych, braku realnych perspektyw zawarcia układu, niewykonywania obowiązków w toku postępowania lub zmiany sytuacji dłużnika).
W całym okresie obserwujemy silny trend wzrostowy, z jednorazową korektą w 2023 r. Między 2021 a 2025 r. liczba zakończeń wzrosła o 439, czyli o ok. 271% (prawie trzykrotnie). Rok 2025 jest zdecydowanie rekordowy w całej serii.
Tak wyraźny wzrost liczby zakończeń w restrukturyzacjach może oznaczać przede wszystkim wzrost przepustowości systemu w domykaniu spraw oraz/lub efekt dojrzewania fali postępowań otwieranych w poprzednich latach (część restrukturyzacji naturalnie kończy się z opóźnieniem, więc skoki w liczbie zakończeń mogą odzwierciedlać wcześniejszy wzrost otwarć).
Czas istnienia
W ciągu ostatnich trzech lat struktura wiekowa przedsiębiorstw poddawanych restrukturyzacji zmieniała się tylko nieznacznie.
Niezmiennie największy udział w tym gronie mają podmioty działające od 5 do 10 lat.
Udział tej grupy nie zmienił się w stosunku do 2024 r. i wyniósł 30%. Zwiększył się natomiast w grupie firm istniejących mniej niż 5 lat (z 21% do 25%). Spadki udziałów widzimy w przedziałach 10-15 i powyżej 20 lat.
Opisane wyżej trendy najlepiej podsumowuje wykres przedstawiający średni czas istnienia restrukturyzowanego podmiotu. Wartość tego parametru w ostatnim roku nieco spadła – z 11,6 do 11,1 lat.
Statystki dotyczące ilości otwieranych w roku 2025 postępowań insolwencyjnych generalnie wskazują na utrzymanie znanych już od kilku lat trendów w krajowej gospodarce.
Sytuacja wielu przedsiębiorstw jest wciąż trudna i nic nie wskazuje, aby można było przewidywać zauważalny zwrot tej tendencji. W roku 2025 – po raz pierwszy w historii – liczba otwieranych postępowań restrukturyzacyjnych przekroczyła 5 tysięcy.
Jest to o blisko 25% więcej postępowań względem danych z roku 2023, a w porównaniu z rokiem 2021 – można mówić o wzroście ilości postępowań restrukturyzacyjnych o 277%.
Można mieć wątpliwości czy na wykładniczy wzrost przedsiębiorstw poddających się procedurom restrukturyzacyjnym wciąż wpływają mają takie czynnik jak pandemia COViD czy też skutki zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę.
Zdarzenia te swój początek miał miejsce już kilka lat temu, a zatem poszczególne rynki miały czas na dostosowanie się nowych uwarunkowań gospodarczych. Sądzę, że należy w tym przypadku mówić o ogólnej trudnej sytuacji gospodarczej nie tylko w Polsce ale i w całej Europie.
Dostępne statystki dotyczące zatorów płatniczych, z których wynika między innymi, że ogólna suma wymagalnych zobowiązań wobec kontrahentów wynosiła na koniec roku 2025 sumę 46 miliardów złotych.
Ponad 84% przedsiębiorców z sektora MŚP identyfikuje w swoim biznesie problemy z terminowymi płatnościami od swoich kontrahentów, świadczą o ustawicznym nawarstwianiu się problemów z płynnością finansową co powoduje swoisty efekt domina.
Zadać należy sobie również pytanie dotyczące efektywności prowadzonych wręcz na masową skalę postępowań restrukturyzacyjnych. Zauważalny jest trend naturalnego przekształcania postępowań restrukturyzacyjnych prowadzonych wobec przedsiębiorców osób fizycznych w upadłości konsumenckie.
Istotna część z postępowań restrukturyzacyjnych, w szczególności tych prowadzonych w trybie postępowania o zatwierdzenie układu, otwierana jest raczej z powodu krótkoterminowej atrakcyjności proceduralnej (zawieszenie egzekucji, zakaz obciążania majątku etc.).
Nie służy wypełnieniu zobowiązań niewypłacalnego przedsiębiorcy, co najczęściej powinno odbywać się przez szereg kolejnych lat, a kończy się rychłym uchyleniem zawartego układu.
Jak się wydaje, okoliczności te zauważane są coraz częściej przez wierzycieli dysponujących masowymi należnościami. Wręcz za tajemnicę poliszynela przyjąć należy wiedzę na temat tego, która instytucja bankowa jest skora do pozytywnego uczestnictwa w postępowaniach restrukturyzacyjnych, a która ma postawę dokładnie przeciwną.
Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje czy faktycznie instytucja restrukturyzacji powinna służyć odwleczeniu w czasie zdarzeń nieuchronnych i czy taka była wola ustawodawcy wprowadzającego do obrotu prawnego instytucję postępowania o zatwierdzenie układu w obecnym kształcie prawnym.
W przypadku upadłości przedsiębiorców statystyka jest raczej stała i oscyluje na przestrzeni ostatnich pięciu lat wokół ilości 400 ogłaszanych upadłości w ciągu roku.
To, czego w tej statystyce nie widać, a co wpisuje się w zidentyfikowane już wcześniej okoliczności gospodarcze, to fakt, iż decyzję o upadłości podejmując coraz większe podmioty uczestniczące w poszczególnych rynkach.
Jest to okoliczność niezwykle negatywna, powodującą bardzo zły obraz kondycji krajowej gospodarki.
Sądzę, że nadchodzące lata spowodują dalsze zauważalne wzrosty statystyk dotyczących postępowań insolwencyjnych.
Geografia
Liczba otwartych postępowań restrukturyzacyjnych w poszczególnych województwach jest ściśle związana z ich potencjałem ekonomicznym.
Najwięcej z nich (bo aż 884) rozpoczęto w 2025 r. w województwie mazowieckim, co nie powinno dziwić – to właśnie w tym regionie działa najwięcej firm w naszym kraju.
Na drugim miejscu znalazło się województwo wielkopolskie (598 restrukturyzacji), a na trzecim śląskie (590). Kolejność na podium uległa więc zmianie względem 2024 r.
Najmniej restrukturyzacji rozpoczęto natomiast w województwach opolskim (100), lubuskim (137) oraz świętokrzyskim (141).
W porównaniu do poprzedniego roku, liczba postępowań restrukturyzacyjnych zwiększyła się niemal we wszystkich województwach, co biorąc pod uwagę ogólny trend nie powinno dziwić. Dynamika wzrostu była jednak różna dla poszczególnych województw.
Największy przyrost liczby postępowań restrukturyzacyjnych wystąpił w województwie świętokrzyskim i wyniósł aż 72%. Na drugim miejscu znalazło się województwo dolnośląskie ze wzrostem o 34,9%, a na trzecim zachodniopomorskie, gdzie w 2025 r. restrukturyzację rozpoczęło o 33,5% więcej firm niż rok wcześniej.
Do spadku doszło jedynie w lubelskim (176 postępowań, mniej o 0,6%), a w opolskim wartość była identyczna, jak przed rokiem.
Stosunek liczby podmiotów, w których rozpoczęto postępowanie restrukturyzacyjne, do liczby wszystkich aktywnych przedsiębiorstw w Polsce wyniósł w 2025 r. około 0,84‰. Rok wcześniej wynosił on 0,75‰.
Parametr ten osiągnął różne wartości w poszczególnych województwach. Najgorzej pod tym względem wypadły w 2025 r. (identycznie jak przed rokiem) warmińsko-mazurskie oraz śląskie.
Dwa województwa o najkorzystniejszej relacji liczby rozpoczętych postępowań do liczby aktywnych podmiotów gospodarczych to z kolei lubelskie i podkarpackie.
Warto też zauważyć, że w województwie mazowieckim, gdzie liczba nowych spraw restrukturyzacyjnych była największa, wartość tego parametru była najbardziej zbliżona do średniej dla całego kraju.
Branże
W czołówce zestawienia sektorów gospodarki, w których otwieranych jest najwięcej postępowań restrukturyzacyjnych, co roku pojawiają się handel, przemysł, transport i budownictwo.
W 2025 r. – tak samo jak rok wcześniej – na pierwszym miejscu znalazł się handel, w którym liczba restrukturyzacji wyniosła 1 011, zwiększając się o 11,2%.
Drugą z branż, która miała największy udział w otwartych w 2025 r. postępowaniach restrukturyzacyjnych, okazało się budownictwo. W jej przypadku wzrost liczby nowych spraw był jeszcze większy niż w omawianym wyżej handlu i wyniósł 30,3% (z 706 do 920).
Na trzecim miejscu znalazło się przetwórstwo przemysłowe. Liczba postępowań restrukturyzacyjnych w tej grupie branżowej zwiększyła się o 18% (z 653 do 771).
Spadek liczby postępowań restrukturyzacyjnych w porównaniu do 2024 r. zaobserwowaliśmy m.in. w rolnictwie, opiece zdrowotnej i działalności związanej z obsługą rynku nieruchomości.
Jak już wspomnieliśmy wcześniej, stosunek liczby firm, w których rozpoczęto postępowanie restrukturyzacyjne w 2025 r., względem liczby wszystkich aktywnych przedsiębiorstw działających w Polsce wyniósł około 0,84‰. Dla porównania – rok wcześniej było to 0,75‰.
Gdy jednak przyjrzymy się poszczególnym grupom branżowym, to zauważymy pewne odstępstwa od tej wartości.
Wyraźnie częściej niż w pozostałych grupach na restrukturyzację decydowały się w 2025 r. przedsiębiorstwa zajmujące się górnictwem (PKD B) – tu odsetek wyniósł 3,63‰.
Bardziej narażone na ryzyko niewypłacalności są też podmioty z branży transportowej, przemysłu oraz zakwaterowania i gastronomii.
Struktura branżowa podmiotów składających w 2025 r. wnioski restrukturyzacyjne nie różni się znacznie od struktury przedsiębiorstw, którym faktycznie udało się rozpocząć restrukturyzację.
Najwięcej wniosków tego rodzaju (673) złożyły w KRZ podmioty z branży budowlanej. Na drugim miejscu znalazły się przedsiębiorstwa z sektora handlowego (662 wnioski), a na trzecim firmy przemysłowe (615 wniosków).
W poprzednim roku czołowa trójka prezentowała się nieco inaczej – na pierwszym miejscu był handel, na drugim budownictwo, a na trzecim sektor przemysłowy.
Uwagę zwraca też rosnąca liczba wniosków restrukturyzacyjnych. Wzrosty dla budownictwa i przemysłu wyniosły odpowiednio 22,8% i 24%. W przypadku handlu doszło do niewielkiego spadku – o 0,9%.
Struktura branżowa restrukturyzowanych podmiotów oparta na podklasach Polskiej Klasyfikacji Działalności różni się nieco od prezentowanej wcześniej struktury opartej na całych sekcjach PKD.
Na pozycji lidera znalazły się (identycznie jak przed rokiem) podmioty z podklasy 49.41.Z, czyli zajmujące się transportem drogowym towarów. Postępowania restrukturyzacyjne otwarto w 503 z nich, a więc mamy do czynienia ze spadkiem o 6,2%.
191 nowych spraw otwarto w podmiotach zajmujących się robotami budowlanymi, co oznacza wzrost w porównaniu do 2024 r. o 30%. Na trzecim miejscu znalazły się restauracje i inne stałe placówki gastronomiczne – 171 nowych postępowań oznacza wzrost o 42,5% rok do roku.
Podobnie jak dla sekcji PKD obliczyliśmy też stosunek liczby restrukturyzowanych podmiotów do liczby wszystkich aktywnych przedsiębiorstw dla poszczególnych podklas PKD.
W tym zestawieniu zdecydowanie wysunęły się na prowadzenie firmy wydobywające węgiel kamienny, co potwierdza informacje o trudnej sytuacji sektora górniczego w Polsce.
Na kolejnych miejscach znaleźli się producenci motocykli oraz firmy zajmujące się kolejowym transportem towarów.
Ostatnie zestawienie w tej sekcji zawiera informacje o liczbie wniosków restrukturyzacyjnych, złożonych przez podmioty z poszczególnych podklas PKD. Tutaj nie ma większych niespodzianek.
Trzy największe grupy branżowe są tożsame z tymi, które znalazły się w czołówce zestawienia prezentującego strukturę podmiotów rozpoczynających restrukturyzację w 2025 r. Najwięcej wniosków złożyli do KRZ właściciele firm transportowych, przedsiębiorcy z sektora budowlanego oraz właściciele restauracji.
Wzrost liczby postępowań restukturyzacyjnych w 2025 roku potwierdza, że coraz więcej przedsiębiorców ma problemy finansowe, a w restrukturyzacji dostrzega ostateczną szansę na przeciwdziałanie niewypłacalności.
Wiedza o możliwości ratowania przedsiębiorstwa poprzez jego restrukturyzację jest wyrazem podjęcia działań naprawczych. Z drugiej jednak strony część firm nadal decyduje się na podjęcie tego kroku za późno, co w efekcie może prowadzić do braku możliwości wypracowania porozumienia z wierzycielami.
Warunki gospodarcze oraz rosnąca popularność restrukturyzacji wskazują na utrzymanie się trendu rosnącej liczby postępowań w przyszłym roku.
Zwiększająca się z roku na rok liczba pseudokancelarii oddłużeniowych zachęcających do otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego, również wpływa na zwiększenie się liczby otwieranych restrukturyzacji, ale nie zawsze wybrana ścieżka jest rozwiązaniem dostosowanym do potrzeb klienta.
Nierzadko restrukturyzacja jest jedynie wstrzymaniem płatności na kilka miesięcy, zamiast wprowadzeniem środków restrukturyzacyjnych chroniących przed upadłością.
Zdolność przedsiębiorstwa do wykonania układu, struktura zadłużenia i wpływ zabezpieczeń, potencjał operacyjny firmy, czy możliwość kontynuowania działalności po otwarciu postępowania – uwarunkowań skutecznej restrukturyzacji jest wiele.
Formy prawne
W 2024 r. większość wszystkich firm, które zdecydowały się na postępowanie restrukturyzacyjne stanowili przedsiębiorcy indywidualni, w tym indywidualni rolnicy.
W 2024 r. ta forma prawna również znalazła się na pierwszym miejscu, ale jej udział się zmniejszył – z 74% do 72%.
Zwiększył się natomiast udział spółek z o.o. wśród wszystkich firm, które poddały się restrukturyzacji. W 2024 r. wyniósł on 24%, podczas gdy rok wcześniej było to 21%, a dwa lata wcześniej 16% ogółu.
Wszystkie pozostałe formy prawne przedsiębiorstw miały w przybliżeniu podobny wynik, jak rok wcześniej.
Podmioty poddane restrukturyzacji w 2025 r. miały największy udział w gronie przedsiębiorstw prowadzonych w formie spółki akcyjnej lub komandytowej. Przypomnijmy, że w przypadku podmiotów ogłaszających upadłość wyglądało to bardzo podobnie.
Statystycznie częściej niż wynikałoby to z ich udziału w strukturze aktywnych przedsiębiorstw restrukturyzują się także spółki z o.o. i jawne, natomiast przedsiębiorcy indywidualni osiągnęli wynik zbliżony do średniej dla wszystkich form prawnych.
Nadzorcy i zarządcy
Wyższa niż w 2024 r. liczba rozpoczętych postępowań restrukturyzacyjnych nie przełożyła się na zwiększenie obłożenia sprawami każdego z doradców restrukturyzacyjnych.
W 2023 r. każdy z nich zajmował się średnio 8,4 postępowaniami, rok później wartość ta wzrosła do 8,7, a w 2025 r. nie uległa zmianie.
Upadłości konsumenckie
Ogólny trend
Na przestrzeni ostatnich kilku lat obserwowaliśmy stały wzrost zainteresowania procedurą upadłości konsumenckiej.
W 2025 r. liczba ogłoszonych upadłości konsumenckich wyniosła 21 366. To trzeci raz z rzędu, gdy liczba osobistych bankructw w jednym roku nie tylko przekroczyła 20 tys., ale też okazała się rekordowo wysoka.
Oznacza to, że wzrost rok do roku wyniósł 0,86%.
Statystyka liczby składanych wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej utrzymywała się na wysokim poziomie przez większą część 2025 r., jednak z paroma wyjątkami.
Najwięcej nowych wniosków o upadłość konsumencką złożono w lipcu (2 610). Najmniej obfitym miesiącem pod tym względem był natomiast styczeń, kiedy to przybyło 1 952 takich wniosków.
Warto zaznaczyć, że średni czas od momentu złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej do wydania decyzji w tej sprawie wyniósł 50,1 dni.
Rok 2025 w obszarze upadłości konsumenckich postrzegam jako czas „utrwalonej normalizacji” zjawiska, które przestało być incydentalne, a stało się stałym elementem krajobrazu społeczno-gospodarczego.
Z danych opartych o ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz KRZ wynika, że w 2025 r. upadłość konsumencką ogłosiło 21 266 osób – a więc poziom pozostaje bardzo wysoki i w praktyce oznacza kolejny rok powyżej granicy 20 tys.
Co istotne, końcówka roku była szczególnie intensywna – IV kwartał 2025 r. okazał się rekordowy pod względem liczby ogłoszeń. W mojej ocenie nie jest to wyłącznie „sezonowość”, ale sygnał, że wiele gospodarstw domowych przez dłuższy czas próbuje utrzymać płynność kosztem narastającego zadłużenia, a decyzję o formalnym oddłużeniu podejmuje dopiero wtedy, gdy wyczerpią się nieformalne możliwości ratowania domowego budżetu.
Warto też spojrzeć na profil osób korzystających z tej ścieżki. Największą grupę stanowią osoby w wieku 40–49 lat (ok. 26,9%) oraz 30–39 lat (ok. 23,9%), a seniorzy 60+ to ponad 22% wszystkich upadłości.
Widoczna jest też lekka przewaga mężczyzn (ok. 54%). Dla praktyki doradczej to ważna wskazówka: upadłość konsumencka coraz częściej dotyczy osób w „szczycie odpowiedzialności finansowej” (rodzina, mieszkanie, utrzymanie dzieci), ale także rosnącej grupy seniorów, u których nawarstwiają się koszty życia i zobowiązania zaciągnięte na leczenie, wsparcie bliskich lub utrzymanie podstawowego standardu.
Na poziomie roku 2025 widać również, że nawet przy okresowych spadkach w trakcie roku skala zjawiska pozostaje znacząca: w samym I półroczu 2025 r. sądy ogłosiły 9837 upadłości, a kwota zobowiązań tych osób była szacowana na co najmniej 260,5 mln zł.
Pokazuje to, że upadłość konsumencka nie jest jedynie „statystyką”, lecz realnym napięciem pomiędzy dłużnikami a wierzycielami, które coraz częściej wymaga systemowo sprawniejszej obsługi.
W 2026 r. kluczowe będzie to, czy i w jakim kształcie wejdą w życie projektowane zmiany, których celem ma być usprawnienie postępowań i odciążenie sądów (m.in. rozwiązania dotyczące nadzoru nad wykonywaniem planu spłaty czy ryczałtów w upadłości konsumenckiej).
Z perspektywy dłużników najważniejsze jest jednak nie to, czy procedura będzie „łatwiejsza”, tylko czy będzie bardziej przewidywalna i czy szybciej doprowadzi do realnego oddłużenia przy zachowaniu równowagi interesów wierzycieli.
Na koniec podkreślę: upadłość konsumencka wciąż bywa najlepszym rozwiązaniem, ale nie jest rozwiązaniem „automatycznym” ani „bez kosztu”. Najwięcej problemów w praktyce powodują decyzje podejmowane zbyt późno, bez uporządkowania dokumentów, bez analizy majątku i bez świadomości konsekwencji planu spłaty.
W 2025 r. najbardziej doceniałam u klientów jedną rzecz: gotowość do uporządkowania sytuacji finansowej uczciwie i konsekwentnie – bo to właśnie ta postawa najszybciej prowadzi do prawdziwego „nowego startu”.
Sezonowość
Na wykresie przedstawiającym liczbę postanowień o ogłoszenie upadłości konsumenckiej trudno dopatrzeć się znaczących odchyleń.
Dwukrotnie liczba nowych postępowań przekroczyła 2 000. Tak było w rekordowym październiku (2 196) oraz grudniu (2 031).
Najmniej postanowień w tej sprawie wydano w lutym (1 416).
W ujęciu trendu widać systematyczny wzrost liczby umorzeń w całym okresie. Między 2021 a 2025 r. nastąpił przyrost o 251 przypadków, czyli o ok. 40%.
Rosnąca liczba postanowień o umorzeniu sugeruje, że coraz częściej postępowania upadłościowe konsumentów kończą się bez doprowadzenia do pełnego finału w standardowym trybie (tj. są przerywane na etapie procedury).
W praktyce może to wynikać m.in. ze wzrostu wolumenu spraw, większej liczby przypadków, w których brakuje przesłanek do kontynuowania postępowania, a także pojawiania się przeszkód formalnych.
W analizowanym okresie widoczny jest wyraźny wzrost do 2023 r., a następnie odwrócenie trendu i spadek w kolejnych dwóch latach.
Łącznie, między 2021 a 2025 r. liczba zakończeń wzrosła tylko nieznacznie: o 49 przypadków (ok. +7%), co pokazuje, że wzrost z lat 2021–2023 został w dużej mierze „skorygowany” spadkami w latach 2024–2025.
Spadek w latach 2024–2025 może oznaczać mniejszy wolumen spraw dochodzących do finału w danym roku, co bywa konsekwencją m.in. wydłużenia czasu trwania postępowań.
Wiek i płeć
Struktura wiekowa osób decydujących się na ogłoszenie upadłości konsumenckiej niewiele się zmieniła na przestrzeni ostatnich trzech lat.
Najwięcej upadłości ogłaszają konsumenci w przedziale wiekowym od 35 do 44 lat. W 2025 r. stanowili oni 27% wszystkich upadłych osób fizycznych (bez zmian w porównaniu z poprzednim rokiem).
Drugą najbardziej liczną grupą byli konsumenci z przedziału wiekowego 45-54 lat (23%), a trzecią – w wieku 55-64 oraz 65 lat i więcej. Najmniej upadłości ogłaszali najmłodsi konsumenci, czyli ci mający 24 i mniej lat (2%).
Najstarszą osobą, która w 2025 r. ogłosiła upadłość konsumencką, okazała się być mieszkanka województwa mazowieckiego. W momencie wydania decyzji miała 94 lat. Najmłodsza była natomiast mieszkanka województwa śląskiego – miała zaledwie 12 lat.
W minionym roku mediana osoby ogłaszającej upadłość konsumencką wyniosła 46 lat. To taki sam wynik, jak w 2024 r.
Nieznacznie zmienił się rozkład ogłoszonych upadłości konsumenckich wśród płci. W 2025 r. lat „osobiste bankructwo” ogłosiło 54% mężczyzn i 46% kobiet.
W ostatnich trzech latach podtrzymywany jest trend sukcesywnego, acz już nie tak dynamicznego, wzrostu liczby upadłości konsumenckich w Polsce.
W tym okresie można zauważyć wzrost o około 200 postępowań rok do roku, co za każdym razem skutkuje nowym rekordem w liczbie otwartych postępowań.
Analizując trend od roku 2018 należy jednak zauważyć, że tendencja wzrostowa hamuje, a brak kolejnych wydarzeń nagłych i nieprzewidzianych może skutkować ustabilizowaniem się sytuacji na rynku. To przełoży się znów na większą konkurencję wśród podmiotów świadczących usługi „oddłużeniowe”.
Należy odnotować, że wciąż brak jest możliwości rozstrzygnięcia jak duży odsetek spraw upadłości konsumenckich dotyczy podmiotów uprzednio wpisanych w CEIDG jako przedsiębiorcy.
Brak rozwiązań statystycznych w KRZ uniemożliwia dokonanie analizy rynku niewypłacalności w Polsce, co pozostaje istotną bolączką, ostatecznie bowiem wydaje się, że ta platforma informatyczna oraz wymóg jej powszechnego wykorzystywania, mogłaby się stać źródłem danych zarówno dla doradców restrukturyzacyjnych, jak i organów centralnych. Sprzyjałoby to podejmowaniu świadomych decyzji zarówno biznesowych, jak i legislacyjnych.
W mojej ocenie nagła zmiana trendu upadłości konsumenckich mogłaby mieć miejsce jedynie wobec wprowadzenia nowego, nowatorskiego rozwiązania - odpowiednika postępowania o zatwierdzenie układu dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej.
Można bowiem odnieść wrażenie, że o ile przedsiębiorcy pozostają obiektywnie dyskryminowani wobec zatrudnionych przez brak ochrony określonej kwoty pieniędzy uzyskiwanych za świadczoną pracę, o tyle konsumenci pozostają dyskryminowani wobec braku możliwości zastosowania tak rewolucyjnego dla branży narzędzia, jakim dla firm jest popularne PZU.
Geografia
Tak jak w poprzednim roku, tak i w 2025 r. najwięcej upadłości konsumenckich ogłoszono w województwie śląskim. Aż 3 193 decyzje pozwoliły utrzymać temu regionowi pierwszą pozycję, jednak ich liczba spadła względem 2024 r. o 3,4%.
Na drugim miejscu znalazło się województwo mazowieckie, gdzie zbankrutowało 2 778 konsumentów (spadek o 4,1%), a na trzecim wielkopolskie (tu wystąpił spadek o 4,2%).
Najmniej upadłości konsumenckich ogłosiły sądy w województwach świętokrzyskim (492), opolskim (528) i warmińsko-mazurskim (629).
Największy wzrost liczby ogłoszonych upadłości konsumenckich miał miejsce w województwie kujawsko-pomorskim (o 15,6%), a największy spadek w łódzkim (o 8,9%).
Czy liczba bankrutów jest proporcjonalna do liczby mieszkańców w poszczególnych regionach kraju? Okazuje się, że nie.
Dla całej Polski proporcja liczby ogłoszonych upadłości konsumenckich do liczby mieszkańców wyniosła w 2024 r. około 0,57‰. Rok wcześniej współczynnik ten wynosił 0,56‰.
Wyraźnie wyższą wartość tego parametru zaobserwowaliśmy w trzech województwach: kujawsko-pomorskim, śląskim i lubuskim. Z kolei w podkarpackim i lubelskim ta proporcja okazała się najkorzystniejsza w porównaniu z pozostałymi regionami.
Syndycy
W 2025 r. przeciętne obciążenie doradców restrukturyzacyjnych sprawami upadłościowymi konsumentów nieznacznie się zmniejszyło.
Rok wcześniej każdy z nich otrzymał średnio 20,4 nowych spraw, natomiast w minionych dwunastu miesiącach było to średnio 19,1 spraw.
Rankingi
Upadłości przedsiębiorstw
Najbardziej zadłużoną firmą, która ogłosiła upadłość w 2025 r. jest Dt-Spv 13.
Dt-Spv 13 zajmuje się wynajmem i zarządzaniem nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi. Ta spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ma siedzibę w Warszawie i działa na rynku od 18 lat.
Suma zobowiązań spółki robi wrażenie, bo wynosi 479 mln zł.
Na drugim miejscu znalazła się firma Albatros Aluminium.
Ta spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Poznaniu działa na rynku od 17 lat. Zajmuje się przede wszystkim produkcją wyrobów z aluminium i stopów aluminium.
O problemach firmy posiadającej zakład produkcyjny w Wałczu informował niedawno m.in. serwis Business Insider:
O problemach zakładu przetwórstwa aluminium Albatros w Wałczu lokalne media donosiły w październiku. Jak informował portal extrawalcz.pl, firma znalazła się w czołówce najbardziej zadłużonych przedsiębiorstw w Polsce, z 289,4 mln zł długu. W tym samym czasie zaczęły pojawiać się informacje o grupowych zwolnieniach i trwających już od kilku miesięcy opóźnieniach w wypłacaniu wynagrodzeń. Niektórzy pracownicy sami składali wypowiedzenia, bo i tak nie dostawali pensji. Poszkodowanych jest co najmniej kilkadziesiąt osób.
Suma zobowiązań Albatros Aluminium wynosi 289,4 mln zł.
Trzecie miejsce należy do firmy Solar Radiant.
Ta spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Krakowie działa na rynku od 6 lat. Jej głównym obszarem działalności jest działalność w zakresie inżynierii i związane z nią doradztwo techniczne.
Suma zobowiązań Solar Radiant wynosi 279,5 mln zł.
Restrukturyzacje przedsiębiorstw
Najbardziej zadłużoną firmą, w której otwarto postępowanie restrukturyzacyjne w 2025 r., jest MA Polska.
MA Polska działa na rynku od 26 lat jako spółka akcyjna. Jej siedziba znajduje się w Tychach, a głównym obszarem działalności jest produkcja pozostałych części i akcesoriów do pojazdów silnikowych.
Suma zobowiązań MA Polska wynosi ponad 1 mld zł.
Na drugim miejscu znalazł się Okechamp.
Okechamp to spółka akcyjna z siedzibą w Poznaniu, która zajmuje się przetwarzaniem i konserwowaniem warzyw i owoców.
Problemy działającej od 22 lat firmy mocno wpłynęły na współpracujące z nią podmioty – w mediach pojawiły się informacje na temat jednej z rodzinnych pieczarkarni z Wielkopolski. W Onecie czytamy:
Opisano w nim [w apelu w mediach społecznościowych – przyp. red.] sytuację pieczarkarni Kubiak, która znalazła się w trudnym położeniu po tym, jak ich główny odbiorca — przetwórnia Okechamp — ogłosiła upadłość. Jak podkreślono, chłodnie firmy są pełne grzybów, ale brakuje nabywców. "Wczoraj ostatni raz odebrali pieczarki. Jak nie znajdą stałych odbiorców na 18 ton miesięcznie, to prawdopodobnie przestaną istnieć... Uprawę prowadzi już trzecie pokolenie w rodzinie i nigdy nie było tak źle, jak jest w chwili obecnej".
Suma zobowiązań spółki Okechamp wynosi 361 mln zł.
Trzecie miejsce należy do Ecco Rail.
Ecco Rail to katowicka spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która działa na rynku od 14 lat i zajmuje się kolejowym transportem towarów.
Obecnie zobowiązania Ecco Rail wynoszą 162,7 mln zł.
Doradcy restrukturyzacyjni
Najbardziej aktywnym doradcą restrukturyzacyjnym, który zajmował się upadłościami przedsiębiorstw, okazała się w 2025 r. – identycznie jak przed rokiem – Renata Piętka. Ta prawniczka z Gdyni zajmowała się w omawianym okresie postępowaniami upadłościowymi 8 przedsiębiorstw, co oznacza, że była na tym polu nieco mniej bardziej aktywna niż w 2024 r.
Na drugim miejscu tego zestawienia znaleźli się się Mateusz Bienioszek i Katarzyna Uszak (7 spraw), a na trzecim Magdalena Waszak z 5 postępowaniami.
Zdecydowanie więcej spraw przypadało na jednego doradcę (choć tu wymieniamy nie tylko pojedyncze osoby, a całe kancelarie) w przypadku postępowań restrukturyzacyjnych.
Swoje działania na tym polu zdecydowanie zintensyfikowała Aleksandra Strynkiewicz-Kondracka. W 2025 r. występowała w roli nadzorcy bądź zarządcy w aż 275 sprawach (wzrost względem 2024 r. wyniósł 169,6%). Stawia to tę prawniczkę na pierwszym miejscu w rankingu najaktywniejszych doradców restrukturyzacyjnych w 2025 r.
Na drugim miejscu znalazła się kancelaria Vindico Doradztwo Gospodarcze. Tu również doszło do znacznego zwiększenia liczby obsługiwanych spraw w porównaniu do poprzedniego roku. W 2024 r. kancelaria zajmowała się 45 postępowaniami restrukturyzacyjnymi, podczas gdy rok później było ich już 222.
Trzecie miejsce należy do Lex Capital Doradcy Restrukturyzacyjni. Ta kancelaria zajmowała się w 2025 r. 177 postępowaniami, podczas gdy rok wcześniej przypadło jej w udziale 39.
Najbardziej aktywnym doradcą restrukturyzacyjnym zajmującym się upadłościami konsumenckimi okazał się Sebastian Grysiak. W 2025 r. bydgoski syndyk zajmował się 188 sprawami, a rok wcześniej było ich 123.
Większą niż przed rokiem liczbą spraw w 2025 r. zajmował się drugi w zestawieniu Tomasz Szadkowski (było ich 163), a na trzecim miejscu znalazł się Marek Nowak ze 162 sprawami.
Zawartość rejestrów
Krajowy Rejestr Zadłużonych
W ubiegłym roku w Krajowym Rejestrze Zadłużonych opublikowano w sumie ponad 125 tys. obwieszczeń.
Najwięcej z nich (niemal 30 tys.) dotyczyło zarządzenia o wpisaniu do repertorium wniosku o ogłoszenie upadłości. Nieco mniej (ponad 22 tys.) dotyczyło obwieszczenia informacji o prawomocności postanowienia o ogłoszeniu upadłości
Wśród obwieszczeń dotyczących postępowań restrukturyzacyjnych największy udział miały obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego, a następnie zarządzenia o wpisaniu do repertorium wniosku restrukturyzacyjnego oraz o prawomocności postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia układu.
W 568 przypadkach udało się opublikować w KRZ prawomocne postanowienia o orzeczeniu zakazu prowadzenia działalności gospodarczej.
Monitor Sądowy i Gospodarczy
Chociaż wszystkie postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne rozpoczęte 1 grudnia 2021 r. i później prowadzone są już w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, w starszych sprawach wszystkie informacje ogłaszane są nadal w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.
W minionym roku w dzienniku urzędowym Ministerstwa Sprawiedliwości opublikowano w sumie ponad 8 tys. obwieszczeń, a więc ponad piętnastokrotnie mniej niż w KRZ.
Ponad połowę stanowiły ogłoszenia z sekcji „Inne”, w której pojawiały się m.in. postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli lub umorzeniu zobowiązań, a także przetargi na sprzedaż składników masy upadłościowej.
Składniki masy upadłości
Składniki majątku upadłych dłużników (np. nieruchomości, ruchomości, środki pieniężne) są ujawniane przez syndyków w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
Wierzycielom pozwala to pośrednio ocenić możliwości odzyskania swoich należności, a osobom zainteresowanym nabywaniem różnego rodzaju aktywów po atrakcyjnych cenach ułatwia poszukiwanie okazji zakupowych.
Jak widać na przygotowanym przez nas wykresie, pod względem liczebności zgłoszonych do KRZ składników masy upadłości przeważały w ub.r. maszyny przemysłowe. Znaczny udział miały też meble oraz samochody osobowe.
Najnowszy raport MGBI potwierdza zmianę kierunku, którą obserwujemy na rynku od kilku lat. W 2025 roku liczba upadłości przedsiębiorstw ponownie spadła, podczas gdy postępowania restrukturyzacyjne osiągnęły rekordowy poziom, przekraczając 5 tysięcy nowych spraw rocznie.
Dane te pokazują, że przedsiębiorcy coraz częściej poszukują rozwiązań pozwalających na dalsze funkcjonowanie firmy, zamiast jej likwidacji.
Z perspektywy praktyki doradczej widać wyraźnie, że restrukturyzacja przestaje być traktowana jako ostateczność. Coraz częściej jest to świadoma decyzja zarządcza podejmowana na etapie utraty płynności, a nie dopiero w sytuacji całkowitej niewypłacalności.
To istotna zmiana jakościowa, która realnie zwiększa szanse powodzenia postępowań i zawarcia układów z wierzycielami.
Na tym tle niepokojąco prezentuje się rosnąca liczba upadłości konsumenckich. W samym IV kwartale 2025 roku sądy ogłosiły ich niemal 6 tysięcy, co potwierdza utrzymującą się presję finansową po stronie gospodarstw domowych.
Zjawisko to ma bezpośrednie przełożenie na rynek przedsiębiorstw, szczególnie w sektorze mikro i małych firm, dla których spadek popytu konsumenckiego szybko przekłada się na problemy z płynnością.
Dane kwartalne mogą być jednocześnie sygnałem ostrzegawczym na przyszłość. W IV kwartale 2025 r. zauważalne było wyhamowanie dynamiki nowych restrukturyzacji, co może oznaczać, że część przedsiębiorców rezygnuje z tego narzędzia lub odkłada decyzję o jego zastosowaniu.
W praktyce często prowadzi to do pogłębienia problemów finansowych i zamknięcia drogi do skutecznej naprawy.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zmiany w prawie restrukturyzacyjnym, które weszły w życie w sierpniu 2025 roku, w szczególności w zakresie zasad przyjmowania układów.
Choć intencją ustawodawcy było zwiększenie ochrony wierzycieli, w praktyce może to ograniczyć dostępność restrukturyzacji dla części przedsiębiorców. Istnieje realne zagrożenie, że narzędzie, które w ostatnich latach skutecznie stabilizowało sytuację wielu firm, stanie się trudniejsze do wykorzystania, zwłaszcza dla mikro i małych przedsiębiorstw.
W perspektywie 2026 roku należy spodziewać się zderzenia dwóch przeciwstawnych tendencji. Z jednej strony poprawa otoczenia makroekonomicznego, stopniowe obniżanie kosztu finansowania oraz odbudowa popytu mogą sprzyjać stabilizacji sytuacji części firm.
Z drugiej strony wysoka liczba wniosków upadłościowych z końcówki 2025 roku oraz ograniczenia formalne w restrukturyzacji mogą przełożyć się na wzrost liczby upadłości przedsiębiorstw, szczególnie w pierwszych miesiącach 2026 roku.
Z doświadczenia wynika, że kluczowe znaczenie nadal będzie miał moment podjęcia decyzji o restrukturyzacji. Firmy, które zareagują odpowiednio wcześnie i skorzystają z profesjonalnego wsparcia, zachowają realną szansę na realizację układu i powrót do stabilnego funkcjonowania.
Dane MGBI pokazują, że mimo spadku liczby formalnych upadłości firm, skala problemów finansowych w gospodarce nie maleje, a umiejętne korzystanie z dostępnych instrumentów pozostanie w 2026 roku jednym z kluczowych elementów odpowiedzialnego zarządzania.